Ergo: zbierają się ważni sędziowie by przedyskutować ważne sprawy.
Większość ma swoje obowiązki kompletnie w d... - w spotkaniu biorą udział on-line. Dlaczego? Epidemia się skończyła. Może mają też inne obowiązki ale powiedzmy sobie szczerze - udział w radzie wydaje się nadrzędny. Może skoro zostali do niej wybrani powinni ograniczyć inną aktywność?
Jakiś odestek ma te obowiązki podwójnie w d... - nie tylko biorą udział on-line ale w dodatku w stanie takim że nie chcą włączać kamer by pokazać twarzy i ubioru...
*
Smutne
Pani świadek zeznawała, zeznań nie nagrywano ani nie stenagrafowano, a jednynie sporządono z nich kulkustronicowy wyciąg-protokół. Pani świadek z uwagi na problemy ze wzrokiem protokołu owego nie mogła przeczytać. Podpis można uznać za wymuszony. Kobieta zmarła wkrótce po przesłuchaniu - nie potwierdzi zeznań, nie odwoła.
*
Ale dla prawników naszego złodziejskiego rządu wszystko jest ok.
*
Ps. cała ta dęta afera dwu wież to poniekąd prywatne starcie J.Kaczyńskiego z jego dalekim krewnym. Krewny chciał kasy za niezamówione projekty, prezes odmówił. Można potraktować to jak próbę wyłudzenia nienależnej kasy za niezamówioną usługę. Poszło o ok 50 tyś zł.
Nie wykorzystano w tej aferze wpływów politycznych, aparatu władzy, państwowych pieniędzy...
Nawet prorządowe media unikają podawania szczegółów - grają na emocjach
jak by to skomentować żeby nie wyjść na "faszystę" i "homofoba"?
*
Powiem tak - za czasów gdy ja studiowałem - w połowie lat 90-tych Uniwersytet Warszawski był przynajmniej częściowo przechowalnią tosycznych czerwonych tumanów. Wielu wykładowców w kolejnych latach okazało się kapusiami ubecji. I co? Przeważnie - i nic.
*
U nas na archeologii bardziej widoczny był inny problem - co najmniej kilku wykładowców nie było w stanie ukryć swojego alkoholizmu. Najgorsze było jednak to że ze studentem i jego czasem nikt się nie liczył. Na pierwszym roku nieustannie jeździłem - bo zajęcia mieliśmy w trzech różnych miejscach Warszawy, a czas na przemieszczenie się z ulicy Żwirki na Krakowskie Przedmieście wynosił czasem 45 min. (spóźnień nie tolerowano...). W sekretariacie panował totalny burdel. Egzaminy to temat na osobną opowieść - oceniano je w moim doczuciu "po uważaniu" - oblewając masę ludzi tylko po to by uczelnia zarobiła na płatnych warunkach. Zaczynały się też kradzieże których sprawcami byli studenci.
Zaskoczeniem był dla mnie rok 1998 kiedy po 5-tym roku studiów zaliczałem ostatnie praktyki i zobaczyłem studentów z ówczesnego roku pierwszego. Zdumiało mnie jak wulgarnym językiem rozmawiają. W ciągu zaledwie czterech lat poziom rozpaczliwie poleciał na mordę...
Stosunki panujące na uczelni zniechęciły mnie do kontunuacji jakiejkolwiek kariery naukowej. Gdy po kilku latach pomyślałem że mógłbym w zasadzie zrobić studia doktoranckie, po pierwszym entuzjazmie do tego pomysłu zalała mnie fala wspomnień i poczułem głębokie obrzydzenie. Z relacji osób które studiowały dekadę później wyłania się obraz pełnej już degengolady. Ulegała jej i kadra i studiujący.
*
Jeśli ton uczelniom nadają tacy ludzie jak profesor środa, czy profesor hartmann* przypadek dziekana który jest agresywnym i prymitywnym gejem molestującym współpracowników nie powinien nas dziwić. Nadszedł smutny czas gdy normalni ludzie nie mają już czego szukać na uniwersytetach.
_____________________________________________________________________________
* tylko przypomnę to ten pouczający nas o "prawach pedofili"
https://niezalezna.pl/polska/prowokacja-zgorzelec-protest-znamy-nazwisko/540040
Zebrali się przerażeni ludzie by protestować przeciw relokacji tzw. "uchodźców". By spróbować zastopować trwające już - chwilowo nielegalne - przetrzucanie do Polski ludzi ktorych niemcy nie chcą na swoim terytorium. Na logikę policja powinna pomóc. Zadaniem Policji jestzwalczanie dzialań nielegalnych. Zadaniem Policji jest ochrona obywateli i porządku prawnego kraju.
Protestujący są dla Policji ważnym i cennym sojusznikiem - zmniejszają jej zakres przyszłych obowiążków - bo to Policja będzie sie musiała użerać się z islamskimi gangami, handlarzami narkotyków, czeczeńskimi cynglami od mokrej roboty etc. etc.
Co tym czasem robi Policja? Podsyła zadymiarzy-prowokatorów.
*
Policja przede wszystkim nie rozumie chyba że zaangażowanie w działania nielegalne może się jej szybko odbić czkawką. Służba może dzialać gdy posiada choć minimalne zaufanie społeczne... Zaangażowanie polityczne te relacje psuje. Być może w pierwszej chwili dla funkcjonariuszy mogą pojawić się jakieś konfitury - ale obecna władza może upaść już po majowych wyborach. Za kilka miesięcy ktoś porządkujący sytuację może zapytać o legalność działań i legalność zastosowanych środków.
*
Tymczasem pierwsze problemy związane z napływem "gości" są już widoczne. Z miesiąca na miesiąc coraz wyraźniej.
https://niezalezna.pl/polska/coraz-niebezpieczniej-w-stolicy-warszawa-wrocila-do-lat-90/540096
a trzaskowski - facet który nie ogrania podstawowych problemów jednego miasta, ma ogromną szansę zostać prezydentem kraju.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL