W zasadzie całe państwo, jego aparat, służby, organa ścigania, sądy - są w rękach polityków PO lub ich sympatyków.
Fakt że znaleźli się uczciwi "łapacze" gotowi narazić swoje kariery by wywlec lisa z nory - zakrawa na mały cud.
Oczywiście zakładam że wyrok będzie symboliczny a aferę usłużne media przemilczą na ile się da...
Zarzuty są GRUBE.
*
Przypadek? NIE. To jeden z wielu łapówkarzy powiązanych ściśle z kierownictwem tej partii.
Przypomnę pro forma ministra "zegarka" nowaka, bardzo poważne zarzuty
wobec mec. gierycha (chodzi o 96 milionów zł!!!) czy zeznania ok. 400 (!!!) przeciw dr. grodzkiemu.
*
Zwracam się tu do zwolenników PO - ludzie kochani, pomyślcie chwilę.
Uświadomcie sobie: gdyby wasz pupilek trzaskowski został prezydentem - tacy ludzie byliby jego najbliższym zapleczem.
Głosując na trzaskowskiego - głosowaliście na pewien większy projekt.
Projekt budowany przez ludzi takich jak opisany w artykule.
https://niezalezna.pl/swiat/atak-usa-na-iran-antoni-macierewicz/546150
Ukraina napadnięta przez bandycki reżim, prowadząca wojnę sprawiedliwą - klasyczną wojnę obronną, przez wiele miesięcy nie mogła się doprosić zgody na bombardowanie przekazaną bronią celów na terytorium rosji.
Izrael prowadzący bardzo wątpliwą moralnie wojnę zczepno-prewencyjną otrzymuje bezpośrednią pomoc armii USA.
*
Cieszę się że Polska jest w NATO. Niestety pamięć poprzednich sojuszy i obserwacja działań USA czynią tę radość nieco naiwną, a wiarę w sojusze - w ogóle iluzoryczą...
https://opoka.org.pl/News/Polska/2025/drugi-polak-w-kosmosie-nauka-i-pytania-o-boga-jak-to-sie-stalo
To co mnie szlenie irytuje to uparte umniejszanie polskiego wkładu w podbój kosmosu.
Hermaszewski - wiadomo - pierwszy Polak w kosmosie... komunista, trep, fan jaruzela - no cóż.
Takie mieliśmy "państwo". Byliśmy kolonią zalezną od metropolii. Innego kandydata po prostu nie było,
na innego nie zgodziłby się sponsor misji - ZSRR. Takie warunki. Nie do przeskoczenia.
Ale...
Nie był to jakiś byle aparatczyk którego w kosmos wysłała PZPR. Został wybrany z dziesiątków kandydatów z uwagi na ogromne zdolności intelektualne, doświadczenie w lataniu i kobylą odporność fizyczną. Przeszedł naprawdę morrrrderczy trening. Przezwyciężył też dziwne intrygi w Moskwie. Poleciał. Wbił naszą flagę... Tj. nie wbił bo na orbicie się nie da.
Po powrocie spotkał się m.in. z Janem Pawłem II.
A do WRON ponoć go zapisali bez jego wiedzy i zgody - bo gdy u nas był stan wojenny on szkolił się w Moskwie.
Przyjmijmy - hłe hłe - że mu wierzymy... Ci go go znali twierdzą że był porządnym człowiekiem.
(w przeciwieństwie do jego syna bandziora).
OK. Był nasz. Poleciał. Moim zdaniem nawet na jakiś skromny pomnik załuguje.
*
A teraz wysyłamy drugiego. Mąż ważnej działaczki z PO, fan tuska... Z drugiej strony - zakwalifikowano go do lotu jeszcze za minionego Kaczyzmu. Na orbitę nie wysyła go PO tylko instytucje naukowe. Leci bo się nadaje lepiej od innych kandydatów. I nie ma ŻADNYCH przesłanek że przynaleźność partyjna żony w jakimkolwiek stopniu mu pomogła, albo że utrącono innych lepszych kandydatów. Leci bo się do tego nadaje. Osobiście chętniej widziałbym tam prawdziwego patriotę - ale w tym rozdaniu kart znów mamy trochę pecha. Też jest nasz - jak Hermaszewski.
*
WKURZA MNIE NATOMIAST NIEMOŻENIE TO BZDURNE POWTARZANIE SLOGANU "DRUGI POLAK W KOSMOSIE".
*
https://polsa.gov.pl/polska-w-kosmosie/polska-historia-eksploracji-kosmicznej/polacy-w-kosmosie/
W ramach misji NASA poleciało 5 Polaków - obywateli USA.
W Polsce ich pamięć o pochodzeniu i sympatia do kraju pochodzenia zostały olane.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Joseph_Bobko
https://pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_Ferguson (dowódca misji)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Scott_Parazynski
https://pl.wikipedia.org/wiki/James_Pawelczyk
https://pl.wikipedia.org/wiki/George_Zamka
Dodajmy że James Pawelczyk zabrał w kosmos polską flagę którą rozwiesił wewnątrz swojego latadła,
obok amerykańskiej a podczas pobytyu w Polsce ofiarował ją na ręce prezydenta RP.
Widzę to tak.
W życiu biega o to by nie ześwinić się samemu i czynnie przeciwstawiać się złu.
By budować a nie rozwalać.
By dokładać swoją cegiełkę.
By nazywać rzeczy po imieniu.
By stać po stronie skrzywdzonych.
*
O tym był "Raport z północy" - naprawdę mało kto zrozumiał tę książkę...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL