Wychodzi na to że pociski Ukrainie tusk oddał na polecenie Berlina.
Jeśli te informacje się potwierdzą mamy do czynienia z aktem ZDRADY i to najgorszego możliwego rodzaju - pozbawienia części zdolności obronnych Polski - kraju przyfrontowego(!!!) dokonanej w interesie wrogiego kraju trzeciego (niemiec).
Dlaczeog tusk to zrobił? moim zdaniem boi się przegrać nadchodzace wybory i zapewnia sobie kolejną ciepłą posadkę w brukseli.
Powinien być za to proces i stryczek.
*
Liczę że pożyję koło setki, może dłużej (wierzę w postęp medycyny). Bardzo jestm ciekaw jak za 30-40-50 lat podręczniki szkolne opiszą obecną epokę i tego całego tuska...
https://wpolityce.pl/polityka/764214-polska-oddala-ukrainie-cenne-pociski-na-rzad-czekaja-pytania
Ergo: mieliśmy fajne amerykańskie pociski do amerykanskich strzeladeł i oddaliśmy je (albo ich część?) Ukrainie żeby mogła się bronić przed Putinem.
*
Jak to widzę: To jest także nasza wojna. Toczy się poza naszym terytorium, toczymy ją cudzymi rekami ale wojna jest nasza. Zaczęła się w Gruzji - i to tam Lech Kaczyński podjął skuteczną* próbę jej wygaszenia. Pierwszym europejskim aktem tej wojny był zamach na polskiego Prezydenta w Smoleńsku. Drugim - aneksja Krymu - czyli zbrojne zanegowanie granic wytyczonych "wieczyście" po II wojnie światowej.
*
Nie wiemy kto podjął decyzję przekazania rakiet, Jeśli Wojsko - nie widzę problemu - nasza armia skupia fachowców. Posiada dane wywiadowcze i planowanie strategiczne. To oni oceniają skalę zagrożeń. I wymyslają jak adekewatnie reagować. Jeśli zdecydowali politycy to gorzej - ale z drugiej strony oni też dysponują informacjami któych mu nie mamy.
*
Gównym problem jest zgrzyt w obecnych stosunkach polsko-ukraińskich. Wychodzi na to oddając rakiety wyszliśmy na ciężkich frajerów...
https://www.salon24.pl/u/kis24/1511176,80-lat-od-pogromu-kieleckiego
80 lat temu doszlo do pogromu Kieleckiego.
Oficjalna narracja strony żydowskiej, lewicowej i filosemickiej jest od dekad taka sama: Fałszywa pogłoska o porwaniu dziecka przez Żydów (w domyśle: celem popełnienia mordu rytualnego) uruchomiła odwieczny polski antysemityzm... Jest to niestety widoczne także w linkowanym tekście. Pominięto w nim szereg istotnych elementów - kluczowych dla zrozumienia sprawy.
*
Co wiemy dziś? Pogromy w Krakowie i Kielcach oraz kilka kolejnych planowanych miały zohydzić Polaków w oczach świata - przykryć sprawę skręconego przez komunistów referendum. Sprawę przygotowała i pilotowała grupa inicjatywna złozona z wysokiej rangi funkcjonaruszy UB. W prowokacji udział wzięli wytypowani funkcjonatiusze milicji obywatelskiej.
Przynajmniej część Żydów została zamordowana nie przez rozjuszony tłum ale przez umundurowanych funkcjonariuszy milicji i KBW którzy wtargnęli do budynku komitetu żydowskiego. Zamordowani poza budynkiem w większości padli ofiarą wmieszanych w tłum prowokatorów występujących po cywilnemu. Sprawa zostala silnie ngłośniona w europie zachodniej - tamtejsza agentura otrzymała ptawdopodobnie gotowe "materiały".
*
Co ważne - grupa przebywających w USA działaczy żydowskich pochodzących z Polski już kilka dni po zajściach opublikowała obszerny memoriał w którym przedstawili kuisy pogromu obarczając pełną winą komunistów. Zakładać należy że posiadali oni bezośrednią relację ocalałych członków komitetu żydowskiego z Kielc.
*
Na początku lat 90-tych obszerne i wstrząsające zeznania w tej sprawie złożył Henryk Błaszczyk - syn agenta UB który na polecenie ojca odegral wyuczoną rolę porwanego przez żydów dziecka. Człowiek ten zmarł niebawem po złożeniu zeznań - podejrzewa się że ubecja miała i tym razem długie ręce...
Drugie dno tej sprawy to ostry konflikt wsród kieleckich komunistów - o władzę walczyły tam dwie frakcje - jedna złożona z komunistów pochdzenia żydowskiego z długim przedwojennym stażem w organizacjach lewicowych, druga - młody narybek - "weterani" lokalnej Gwardii Ludowej.
*
Jak widać mimo drobiazgowego wyjaśnienia sprawy - dorabianie Polakom gęby trwa w najlepsze.
https://wpolityce.pl/polityka/764175-osobisty-wpis-millera-to-okazuje-sie-najwiekszym-bogactwem
komunista leszek miller w wolnych chwilach gdy nie struga patrioty dzieli się perłami swoich myśli.
w moim przypadku może śmiało uznać ze rzucił te perły przed wieprza.
/.../ największym bogactwem jego życia okazały się pamięć, przyjaźnie i życzliwość, które – jak pisze – towarzyszyły mu przez sześć dekad spędzonych u boku żony oraz lata politycznej aktywności /.../
Moja pamięć jest chwilowo przynajmniej bez zarzutu. Zapamiętałem rządy tego odrażającego człowieka. Doskonale zapmiętałem. Coś jak stan wojenny. Orgia niszczenia gospodarki, dobjania dobrze proserujących branż Czarna dziura 20% bezrobocia... Fala samobójst. Znajomi którzy wyjechali nie planując tu wracać już nigdy.
Przyjaźnie? Nie wiem z kim się prywatnie przyjaźnił, daleki jestem od tych kręgów towarzyskich - za to ludzi którzy go otaczali uważam za kanalie... Otoczenie mówi o człowieku. Sojuusze polityczne - też.
Życzłiwość? Nie znajduję ani żadnego powodu... nikt z polityków jego opcji nie okazał mojemu pokoleniu ani cienia życzliwości. przeciwnie - byliśmy pokoleniem któremu za rzadów SLD niejeden raz dogłębnie dano odczuć że jest w całości zbędne.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL