inżynieria społeczna od lat nastawiona jest na depopulację naszego narodu.
właśnie zbieramy tego efekty.
systemowo ograniczono możliwość budowy domów, zakupu gruntów przez obywateli, zagspodarowywania własnej ziemi,
wywindowano do kompletnego absurdu ceny mieszkań - wpędzono miliony Polaków w pętlę długów. Niszczono przedsiębiorczość - wie o tym KAŻDY kto próbował założyć własny intreres lub interesik,.
wmawiano nam bzdury o tzw. samorealizacji - w efekcie magistrzy i doktorzy (głównie kierunków śmieciowych) siedzą na kasach w markecie.
Tradycyjny model rodziny oparty na fundamencie: moralności, wiary, pracy wspólnej, wychowaniu - był na każdym kroku wyśmiewany i wyszydzany.
Dla mnie jest oczywiste że każdy cudzoziemiec przebywający nielegalnie - powinien zostać deportowany natychmiast. Przebywający legalnie ale sprawiający kłopoty* - także. W razie gdy problemy sprawia człowiek posiadający w danym kraju rodzinę - powinna być możliwość automatycznego deportowania wszystkich. Deportacja powinna następować prostą decyzją administracyjną. Jeśli nie jest możliwe deportowanie "od ręki" - okres od decyzji do wyjazdu powinien spędzić w izolacji.
Z drugiej strony - bezwzględny zakaz wjazdu dla wszystkich notowanych - podstawą wystawienia wizy i przekroczenia granicy powinno być zaświadczenie o niekaralności.
*
Proste? Proste.
Ale dla lewaków - za trudne...
________________________________________________________________________
* np. odmawiający podjęcia nakazanej przez urząd pracy.
Życzmy sobie i naszym bliskim zdrowia.
-Bez tego - niewiele zdziałamy.
Życzmy sobie by wojna nadal nas omijała.
-A najlepiej by się skończyła - żyjemy w jej głębokim cieniu...
Życzmy sobie żebyśmy nie mieli problemów z pracą
-Najlepiej stabilną i dobrze płatną...
Życzmy sobie zakończenia politycznych aberracji
-Choć to wymagałoby chyba cudu...
*
Patrząc chłodno i obiektywnie - nadchodzący rok pod wieloma względami dla naszego kraju zapowiada się bardzo źle.
Prostych rozwiązań - nie ma i nie będzie. Nie wystarczy wymienić rząd, czy wyjść z UE. Jedyna nadzieja - jak zwykle w
okresach burzy - leży w rozsądku, odporności i zasobności poszczególnych jednostek które zdołają wesprzeć resztę.
do brudnej kampanii wymierzownej w PiS wykorzystywano na ogormną skalę tzw. "aktywistów" (+inne zaimki). aktywiści czuli się bardzo pewnie - łamali prawo, głównie kodeks wykroczeń, dochodziło do znieważania mundurowych, niszczenia mienia, zakłócania legalnych demonstracji.
mieliśmy już precedens - w okresie działań tzw "strajku kobiet" doszło do masowego łamania prawa i zniszczeń mienia na niewyobrażalną skalę*. koszta uwsuwania pochłonęly w skali kraju grube miliony złotych. Władze, sądy ani organy ścigania nie zrobiły z tym praktycznie NIC. Organizatorów nie obciążono finansowo nikt nie został skazany na kary więzienia**
*
Aktywiści obecni sądzili zapewne że będzie tak samo - zwłaszczea że rządzi PO/KO - a tu figa. Ci nomen-omen najaktywniejsi dostali delikatnie po uszach - tj. wlepiono im kilkusetzłotowe grzywny. Więc poszli się wypłakać do tuskowego ministra ktory przytulił ich do łona, pocieszył, obiecał pogonić kota tym niedobtrym sędziom, ale chyba nie jest durniem bo nie zrobił nic...
*
Użalanie się w mediach że minister nie złamał parawa? Tego chyba jeszcze nie było...
____________________________________________________________________________________________________
* https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/537965-wandalizm-tez-jest-ok-kto-posprzata-po-strajku-kobiet

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL