Ergo: istniała grupa sabotażowa pilotowana przez rosysjki wywiad. Grupa dokonała szeregu podpaleń obiektów magazynowych i sklepów. Cel: straty materialne, terror, zastraszanie opini publicznej etc.
Trzech sabotażystów załapano i osądzono, kilku jest pod kluczem, rzeszty szukają.
Trwa wojna. Jesteśmy celem dla ruskich służb
Do naszych sędziów świadomość zagrożeń międzynarodowych chyba nie dotarła.
Główny podpalacz dostał 5,5 roku więzienia.
Byłoby śmieszne gdyby nie powaga sytuacji.
*
Jak to widzę:
1) Stryczek dla każdego zidentyfikowanego uczestnika. Jeśli nie da się ich powiesić u nas - to może przekazać kolesi do USA? I tam sąd wojskowy na Guantanamo, potem rozwałka. W końcu podjęli wrogie działania na terytorium chronionym przez NATO...
2) ludzie stracili swój dorobek - sprawcy powinni pokryć koszta odbudowy hal i równowartość spalonego towaru oraz utraconych dochodów.
*
PS. podpalenia niezaleznie od ich skutków były kiedys traktowane jak zbrodnia i karane gardłem.
Może warto do tego wrócić?
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-nie-zyje-michael-smuss-byl-ostatnim-zyjacym-powstancem-getta,nId,22434782#iwa_source=newsfeed_next
Zmarł ostatni uczestnik walk w gettcie warszawskim.
*
to koniec pewnej epoki - nie będzie już naocznych świadków zostaną zapiski...
otwiera się pole no fałszerstw historycznych i nadużyć...
*
Szwaby wyhodowały putina, sfinansowały rozwój jego reżimu, wreszcie zapewniły mu środki na rozwój armii.
Podobnie jak przed II wojną światową - gdy w imię wspólnych interesów i interesików latami tuczyli reżim stalinowski.
W ogormnym stopniu niemcy winni są wybuchowi wojny z Ukrainą.
A teraz gdy Trump systematycznie i konsekwentnie odcina kroplówkę pozwającą na finansowanie agresji, szwaby nagle próbują strzelać jakieś fochy...
*
Nie wiem czy istnieje na świecie drugi naród tak bezczelny w swojej głupocie i pazerności...
W skrócie - powstanie węgierskie wybuchło po śmierci stalina. Dwa skrzydła miejscowej partii komunstycznej pokłóciły się o to co dalej.
Część chciała zabetonować ustrój, część dążyła do pozbycia się sowieckiej kurateli i pójścia węgierską drogą do komunizmu - jak sąsiednia Jugosławia.
*
nie był to bunt przeciw komunizmowi ani chęć odzyskania pełnej suwerenności - raczej próba niewielkiej korekty ludobójczego i ludożerczego ustroju.
*
co symptomatyczne - Imre Nagay - rostrzelany w Rumunii przywódca węgierskiego buntu był uczestnikiem mordu na rodzinie cara Mikołaja II
ergo: był przy mordzie założycielskim, wiedział doskonale czym śmierdzi łajno w które wszedł po kolana i które w końcu go pochłonęło...
Historia go dogoniła po 30-tu latach.
*
jedyna korzyść - austriacy przepuścili przezgranicę około 200 tyś Węgrów uciekających z czerwonego "raju".

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL