https://www.fronda.pl/a/Burza-w-niemieckim-harcerstwie-Setki-ofiar-molestowania-na-obozach,251456.html#google_vignette
niemieccy skauci (nie jak podsano w artykule: harcerze!!!) dorobili się własnej afery pedofilsko-efebofilskiej.
60% ofiar stanowią dziewczęta a 40% chłopcy.
To identyczne statystyki jak w przypadku Polski (za lata 2009-2019). MSW na zapytanie poseł Pawłowicz udzieliło podobnej odpowiedzi - 40% przestępstw seksualnych wobec dzieci miało charakter homoseksualny. LGBT to 1-2% populacji.
*
Wnioski? Liczne i różnorodne dane statystyczne wskazują jednoznacznie że ruchu homoseksualnym pedofilia występuje ewidentnie częściej niż wśród hetero, zarazem nawet tam jest to nieznaczący margines. LGBT powinno się publicznie odciąć, napiętnować i wypalić tę zarazę ze swoich szeregów. Udowodnić że dla takch ludzi nie ma iu nich miejsca.
Co mamy zamiast tego? histeryczne zaprzeczanie i bezpardonowe ataki na każdego kto o problemie wspomni...
*
Mimo kilku przykrych zdarzeń w przeszłości, oraz różnych przypadków szczucia wobec mojej osoby które zachodzą obecnie - zawsze uważałem się za człowieka bardzo tolerancyjnego. Nie wtrącam się co ludzie robią w łóżku - pod warunkiem że są w odpowiednim wieku i działają za obopólną zgodą. Dla mnie osobiście seks analny to coś obrzydliwego - ale rozumiem ludzi dla których jest to źródło szczęścia i nie zamierzam się w to wtrącać. I oczekiwałbym wzajemności.
Nasz kraj jest duży - pomieścimy się wszyscy i nie ma powodów żeby na siebie szczuć czy kopać się po kostkach. Po prostu trzeba twardo określić granice tego co jest a co nie jest akceptowalne.
Wydaje mi się że ochrona dzieci przed niechcianymi kontaktami seksualnymi powinna być oczywista i bezdyskusyjna dla wszystkich orientacji?
i mam nadzieję że się nie mylę.
Czyli tak:
powstał lokal którego uboczną działanością była prostytucja nieletnich i niepełnoletnich.
pozyskiwaniem nowych dziewczyn zajmował się "Krystek".
bywali tam nasi czołowi cwelebryci, znani sportowcy, samorządowcy, politycy i sporo innej ludzkiej mierzwy która w naszym kraju robi za "elitę" etc, znamy kilka nazwisk.
Bywalczyniami lokalu były: dziewczyna która rozwiała się bez śladu na wydmach, oraz 14 latka która "rzuciła się pod pociąg" (albo została wepchnięta).
Szereg innych "bywalczyń" zrozumiało że wdepnęły w straszne gówno - ale do dziś boją się cokolwiek pisnąć nie mówiąc o oficjalnym składaniu zeznań.
*
Lokal mimo przecieków i gęstniejącego smrodu działał przez ładnych parę lat.
Zapewne przyjaciele w urzędach dbali by interes kręcił się bez zakłóceń.
Być może dbali o to takrze przyjaciele w policyjnych mundurach, albo i tacy którzy mundurów na codzień nie noszą...
Dopiero "samobójstwo" Ormianki Anaid było już na tyle grubą sprawą że zmowa milczenia zaczęła pękać.
Też nie do końca - bo gdy zaczłęo być gorąco stado cwelebrytów hurtem rzuciło się na ratunek wystawiając lokalowi certyfikat moralności.
Tu znamy sporo nazwisk.
Ale policja też miała chyba dość krycia burdelu dla pedofili i jego szemranych właścicieli.
I dobrano się dziadom do skóry. Dobrano się tak na ćwierć gwizdka...
*
Trzeba było rzucić opinii publicznej kogoś na pożarcie - padło na Krystka - dostał 15 lat (ciekawe czy odsiedzi chociaż połowę?)
Ale szef interesu wpłacił kaucję (groszową) by odpowiadać z wolnej stopy.
I wyparował. A konkretnie to chyba pozwolono mu uciec...
W procesie in absentia dostał śmieszny wyrok - 6 lat - ale oczywiście i tak nie zamierza iść do pudła.
*
Moja teoria?
Podejrzewam że "zabawy" z nieletnimi były filmowane.
I te filmy to polisa bezpieczeństwa głównego organizatora. Kogo nagrał?
Bardzo dobre pytanie.
Zapewne nie sfilmował żadnego na tyle ważnego sędziego by zaklepać sobie uniewinnienie - ale swoje mocne wtyczki w sądach posiada.
*
Nie od dziś wiadomo że w trójmieście działa mafia mocno zblatowana z sitwą urzędniczą...
mafia na tyle silna ze w obronie swoich interesów "uciszyła" na zawsze prezydenta Gdańska
I co? Ano jak to w Polsce: na razie "i nic"...
*
Ps. w lisćie gończym opublkowanym w mediach dano bardzo stare foto uciekiniera - chyba po to żeby nikt bidulka czasem nie rozpoznał...
Emerytka napisała w necie pod adresem owsiaka dłuzszą tyradę. Sąd uznał zawatrte w niej słowa "giń człowieku" za groźbę odebrania życia...
Wyrok: 6 miesięcy pudła (na szczęście w zawieszeniu) + 1000 zł grzywny.
*
Powiem jestem pod wrażeniem - policja jednak umie złapać, sąd potrafi wsolić karę
Szkoda że na codzień tak nie potrafią.
*
Skoro taki jest przelicznik za te słowa to jak rozumiem kwiat naszych polityków i dziennikarzy musi nastawić się na odsiedzenie po kilku dożywoci?
*
Szczurki które plują na mnie w necie mają fart. Zasadniczo jestem za wolnością słowa i choć jest mi jakoś tam przykro gdy widzę kłamstwa i pomówienia pod moim adresem, to uważam paszkwilantów jedynie za drobne gówienka klejące się do buta..
michnikoidy piętnując objawy "ciemnoty" polskiego społeczeństwa nie tylko wybielają stalinowską szmatę, ale zrównują antykomunizm z antysemityzmem...
jak to skomentować?
*
ech. kalekie dzieci wolnej Polski - nawet zielonego pojęcia nie mają jakim siermiężnym syfem był PRL.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL