bu ha ha ha ha...

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-ujawniono-maile-epsteina-pisal-o-tusku-i-katastrofie-smolens,nId,22454582

Ergo: Zamach w smoleńsku to tylko teoria spiskowa, putin i tusk są niewinni. Któż to wydaje tym dwu typkom świadectwo moralności? 

Jeffrey Epstein - milioner, biznesmen, szerzej znany jednak jako organizator orgietek z bzykaniem nieletnich... Facet który wiedział tak dużo o ważnych kolegach z podobnymi zainteresowaniami, że aż z nadmiaru wrażeń musiał popełnić samobójstwo... Ale zanim się powiesił napisał list który niedawno odczytano... 

Z TAKIM "SOJUSZNIKIEM" WROGOWIE STAJĄ SIĘ  TUSKOWI ZBĘDNI   

 

do znudzenia o szwabach...

https://niezalezna.pl/polska/pamiatkami-po-ofiarach-niemcow-handluje-tez-platforma-aukcyjna-z-lublina-szefuje-jej-milosnik-zurka/556779

https://niezalezna.pl/polityka/niemcy-chcieli-sprzedawac-pamiatki-po-swoich-ofiarach-elementarna-przyzwoitosc-i-godnosc/556766

Niemcy... paserzy, potomkowie bandytów, morderców i złodzieji,  handlujący pamiątkami po ofiarach swoich nazi-dziadków. Szczerze? Niczego lepszego się po niemcach nie spodziewałem. robią to od lat, regularnie... 

pamiętam że jakiś czas temu wypłynął rewelacyjny zbiór kopert ze znaczkami harcerskiej poczty polowej z powstania warszawskiego. sprzedawał jakiś szwab. sądząc z analizy dat - były to 3 zespoły korepondencji - czytaj - troje natoletnich listonoszy zostało schwytanych i zamordowanych, hitlerowiec-filatelista zabrał zawartość toreb, listy wyrzucił, a jego nazi-wnuczek zoreintował się że może być za to gruba kasa....

Innym razem w archiwym aukcji niemieckiej firmy filatelistycznej znalazłem kopertę listu wysłanego z obozu koncentracyjnego sachsenhausen do p.Marii Szymańskiej - nauczycielki z Wojsławic. 

*

Reparacje? chcę niewiele - taki dom jaki mój Dziadek miał w 1939-tym. Tylko tyle. 

I jeszcze bedą na tym miliony do przodu... 

 

 

jak przegrać

https://dorzeczy.pl/swiat/806340/skandal-korupcyjny-na-ukrainie-sluzby-zatrzymaly-tokaruka.html

mówimy: Ukrainia - myślimy: korupcja. To skojarzenie nasuwa się nam automatycznie :(

Widziemy wyraźnie patologie - po pierwsze nieuczciwość licznej grupy cwaniaków którzy np. w Polsce pobierali 500+ na swoje dzieci, choć ich rodziny przebywały na Ukrainie lub zgoła dalej na zachodzie. (20-50 tyś przypadków).  -Po drugie swoje dokładają bogaci ukraińscy oligarchowie którzy kupują w Polsce firmy, luksusowe mieszkania, oraz rozbijają się samochodami z najwyższej półki. Po trzecie nie widizmy sensu wysyłania np. pomocy żywnościowej w sytuacji gdy przez granicę wjeżdża do nas tanie ukraińskie zboże. Po czwarte - świat jest naprawdę mały -  wyroby oznakowane jako pomoc humanitarna wysłane na Ukrainę pojawiają się na bazarach w Afryce i na bliskim Wschodzie...   

W Chełmie i ogólnie na scianie wschodnij panuje głęboka niechęć do Ukrainców, szczególnie tych z Wołynia - ludzie uważają że zachodnie obłasti Ukrainy to terytorium bezpieczne i nie widzą powodów by mieszkańcom tantych stron w jakikolwiek sposób pomagać. (dodajmy że w Chełmie osiadło sporo kresowiaków - często w biografiach ich rodzin znajdziemy epizody rzeźi wołyńskiej).  

Swoje dokłada też propanda rosyjska - która dba by świat wiedział natychmiast o każdym potknięciu ukraińskich władz - prawdziwym i domniemianym. 

Ergo: złodziejstwo, cwaniactwo, korupcja, niespełnione oczekwania polityczne i społeczne, oraz idąca w ślad za tym coraz gorsza opinia wyrządzają szkody niepowetowane. Ukraina która obiektywnie patrząc bankrutuje skutkiem wprowadzenia gospodarki wojennej traci szanse pozyskania znaczącej pomocy nie tylko z Polski ale i z wielu innych krajów. Masa ludzi którzy w chwili wybuchu wojny wpłacali pieniądze na pomoc Ukrainie szybko przestała to robić. Ci którzy nadal pomagają - kontaktują się z organizacjami jakoś tam sobie znanymi - zaufanymi, lub pomagają konkretnym rodzinom - ludziom których znają osobiście.

*

A teraz popatrzmy na Polskę. W sejmie i senacie zasiadają ludzie oskarżeni i naprawdę grube przestępstwa - nietykalni dzięki immunitetom i POlitycznym przyjaźniom, bezkarni skutkiem usłużności sędziów... Świat patrzy i wyciąga wnioski. O ile oskarżenia o faszyzację życia, czy brak praworzadności to oczywisty pic na wodę i rytualne zaklęcia eurokratów o tyle zakup jachtów z pieniędzy KPO, sprawy łapówek w ważnym szpitalu, afera pol-nordu, etc. etc. - to wszystko jest tam na bieżaco analizowane i może odbić się nam bolesną czkawką i to w najmniej spodziewanym momencie... Żlodzieje i łapówkarze na najwyższych urzedach w państwie, ostatentacyjne łamanie prawa przez kolalicję rzadzącą - to WIDAĆ. Zepsutą opinię będziemy odbudowywać latami i dekadami...   

Drugę kwestią jest aktywna polityka wizerunkowa - a dokładniej rzecz biorąc jej brak. Istnieją wpływowe środowiska które forsownie dorabiją nam gebę antysemitów i współsprawców shoach. Nie odpowiadamy na to ani w sferze kultury, ani ścigając oszczerców...  Na froncie wizerunkowym przegrywamy. Chwilowo nie jest to szczególnie groźne - ale w chwili gdy putin zajmie republiki nadbałtyckie albo stanie na linii Bugu może są nagle okazać że tam na zachodzie nikt nie chce nam pomóc. 

*

Na zakończenie popatrzmy jeszcze na nasz Kościół, Była afera pedofilska - nie jakaś wielka afera, aferka rzekłbym. Mocno naciagając fakty można stwierdzić że  mieliśmy na przestrzeni kilku dekad  może kilkunastu księży którzy faktycznie pofiglowali z nieletnimi i niepełnoletnimi. Nazywa się ich umównie "pedofilami" choć większość spraw dotyczyła czynów efebofilskich - figlowano z mlodszymi nastolatkami. Zdecydowana większość sprawców była orientacji homoseksualnej - o czym się jakoś dziwnie nie mówi. Nieliczni z tej parszywej bandy byli faktycznie kryci przez swoich biskupów.  (wyroki zapadły w bodaj 4 przypadkach). Ale media nadmuchały marginalny problem jak balonik. A efekty wizerunkowe są dla kościoła katastrofalne.

 A przecież wystarczyło w porę "pójść na ostro". Winnych potraktować bez litości i sentymentów - z buta. Wywalenie ze stanu kapłańskiego z podaniem do wiadomości wiernych kogo i za co się wywala, oraz przekazanie wszelkich pomocnych informacji organom ścigania.

Ale zaniedbano też drugą stornę medalu. Wiele "faktów prasowych" okaząło się dętych. Oszczerców należało bez litości puścić z torbami. Nie zrobiono NIC. 

*

Czy to Państwo, czy urząd czy organizacja - zasada jest ta sama: trzymać fason,

pilnować swoich kadr, bez litości wypalać zgiliznę, ale też ostro i bezwzględnie

bronić się przed oszczerczymi atakami. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL