sprawa jest ewidentna i ohydna.
aktor zaproszony przez kogoś do SEJMU, ubzdryngolił się alkoholem w restauracji sejmowej (1 promil).
następnie wypatrzywszy dwu posłów PiS najpierw zelżył ich słownie, a potem wystartował do nich z pięściami.
Jeden dostał dwa razy pięścią w twarz, drugi cios w krań i podbrudek.
Napastnika obezwładniło pięciu innych posłów - w tym jeden z partii wrrrrrogo nastawionej do kaczyzmu.
wezwano straż marszałkowską, potem policję, aktor dmuchnął też w balonik.
*
Wśród uderzonych pięścią był poseł Matecki - człowiek który w wyniku dłuższego leczenia onkologicznego znajdował się w brdzo złym stanie fizycznym.
*
policja teoretycznie powinna wlepić wyrywnemu aktorowi na dzień dobry 48 godzin, ale przesłuchali i wypuścili.
facet korzystając z zaprzyjaźnionych mediów wydał kłamliwie żeby nie powiedzieć błazeńskie oświadczenie.
oświadczenie było tym bardziej debilne że pozostałych 9 uczestników zajścia widziało zupełnie co innego niż twierdził, do tego zapewne byli inni świadkowie wokół.
*
W moim odczuciu sprawa jest ewidentna - facet powinien zostać skazany w trybie sądów 24-godzinnych - a fakt że był napruty powinien zostać uznany za okoliczność jednozacznie obciążającą.
Samorząd zawodowy, sąd koleżeński etc. - powinny mu dołożyć od siebie - np zakaz wykonywania zawodu aktora.
Tymczasem dochodzenie trwało ponad rok (!!!)
I ostatecznie prokuratura umorzyła sprawę. Uznano że posłowie jedząc kolację nie wykonywali już obowiazków służbowych więc ...nie mają zastosowania przepisy o ochrone funkcjonariuszy publicznych.
*
Ergo:
WYMIAR "SPRAWIEDLIWOŚCI" POTWIERDZIŁ WŁAŚNIE ŻE POSŁÓW WOLNO PO PIJANEMU BIĆ PIĘŚCIAMI*.
To jakiś nowy nieznany wcześniej rodzaj demokracji bezpośredniej.
____________________________________________________________________________________
*za to jurasa owsiaka ani adama michnika obrażać nawet woisem zamieszczonym w necie nie wolno. Nie wolno i koniec.
Do poczytania
https://niezalezna.pl/opinie/nie-zobaczyli-go-juz-nigdy/578591
Krótki i tragicznie zakończony życiorys drobnego ziemianina - człowieka który żył i pracował w II RP. We Wrześniu 1939 - nie doczekawszy się przydziału – przyłączył się na ochotnika do pierwszej lepszej jednostki wojskowej która się nawinęła i poległ broniąc tego kraju – broniąc Polski.
*
Mimowolnie patrzę wokół porównuję.
II RP była krajem biednym i słabym. Ale upartą pracą ludzi wstawała z kolan.
III RP jest bogatsza choć i tu nadal wstajemy z kolan.
*
Za II RP ludzie byli gotowi bez wahania narazić życie.
Byli i tacy którzy byli gotowi po prostu oddać życie - przypomnę projekt (niezrealizowany) żywych torped.
Patrzę na społeczeństwo III RP. Na wspaniałe wyniki partii budującej elektorat na tchórzach i histerykach. Skąd to się wzięło? widzę to tak:
By narazić życie trzeba walczyć o coś. O swój dom, o rodzinę, o własny bieda interesik...
Jak ma walczyć pokolenie które nigdy nie dorobiło się nawet nory w gierkowskim bloku,
albo ludzie których warsztaty, sklepiki etc. zostały zarznięte przez czynsze, podatki i nowe głupie przepisy czy kretyńskie decyzje urzędasów.
By narazić życie trzeba jakoś wierzyć w swój kraj.
Czy wierzymy w Polskę? Czy wierzymy że tu będzie nam lepiej niż gdzie indziej?
*
Ukraina to dla nas groźne memento.
Owszem - masa ludzi - także młodych poszła na ochotnika walczyć z ruskimi.
Byli i tacy którzy rzucili robotę w Krakowie i pojechali - znałem ich z widzenia (zostały ich dziewczyny).
Ale zaciąg ochotniczy nie wystarczył - wprowadzono pobór i to realizowany dość chamskimi metodami.
Garstka Ukraińców zgłosiła się do walki za Ukrainę. Większość nie chciała.
*
Teraz pomyślmy - na ile Ukraina przed wojną była podobna do Polski.
Przeżarte zgnilizną moralną elity Kijowa i Warsiaffki – identyko.
Korupcja - na Ukrainie to plaga - ale w latach 90-tych mieliśmy dokładnie to samo.
Niszczenie ludzi i ich interesów przez banki, korporacje, urzędników - tam jest tego po prostu trochę więcej.
Niemożność dorobienia się czegokolwiek, ciułanie latami na używane auto, rozpaczliwie próby odłożenia z pensji na najmarniejszą norę w bloku. Dziadowskie renty i emerytury – skąd to wszystko znamy?
Poznaliśmy Ukraińców - wiekszość z nas poznała ich lepiej gdy przybyli tu jako uchodźcy. Mają zbliżone spojrzenie na życie, podobne poczucie humoru, też lubią dobrze zjeść, wypić piwo, odpocząć, pozwiedzać. Te próbują się czegość dorabiać - jak my w większości przypadków uczciwą cieżką pracą. Są troche zahukani i niepewni - wylądowali w obcym kraju i nie do końca są w stanie się dostosować. Naród - podobny do nas - tylko z większym bagażem złych doświadczeń. I nagle zaczynamy rozumieć ludzi którzy drapnęli za granicę, którzy nie chcą narażać życia za kijowskie elity.
*
I u nas zachodzi ten sam mechanizm. Na razie wyrażany głosem oddanym w sondażach, potem - kartką wrzucaną do urny.
Jak pomyślę że miałbym wziąć karabin i iść walczyć za tuska, biedronia, czarzastego, trzaskowskiego i resztę tej bandy - chce mi się po prostu rzygać.
Ja poszedłbym, ale masa ludzi po prostu by nie poszła... I niestety doskonale ich rozumiem.
*
Zacznijmy budować kraj który będzie NASZ.
Zacznijmy budować kraj którego obrona będzie czymś dla każdego
NATURALNYM, OCZYWISTYM I BEZDYSKUSYJNYM.
pani psycholog lecząca się psychiatrycznie. To po prostu głupie...
*
Ale to już sprawa jej klientów/pacjentów. Martwi mnie co innego.
HIPOKRYZJA. Ta kobieta stworzyła "demaskatorski" tekst w którym "dekamufluje" Jarosława Kaczyńskiego jako geja.
Te same elity które wyzywją nas od zacofańców i homofobów, wymuszają na nas afirmację LGBT i grożą sankcjami za tzw. mowę nienawiści
ochoczo podchwytują narrację tej kobiety.
Rzekomy (lub faktyczny - nie wiem i wisi mi to) homoseksualizm J.Kaczyńskiego służy jako oręż do zohydzania postaci wrrroga.
*
Orwell pisał o tym nazywając dwójmysleniem
ta sama cecha może być odczytana pozytywnie lub negatywnie.
zależy czy pojawia się u kogoś kto jest "nasz" albo "tamtych"
https://dorzeczy.pl/kraj/937522/polin-wybiela-stalinowska-prokurator-przerwano-spotkanie.html
osobiście uważam że obecną ekipę muzeum, Polin należy w całości pogonić. Potem ogłosić rekrutację - przy czym rozmowa kwalifikacyjna powinna odbywać się w polskim dialekcie języka jidysz, a dla pracowników sal ekspozycyjnych także po angielsku i neohebrajsku - dla odsiania "Żydów" nie mających już nic wspólnego z tą kulturą.
*
Pierwszeństwo do obsadzenia etatów naukowych powinni mieć historycy z uznanym dorobkiem i właściwą specjalizacją. Całkowicie wykluczeni powinni być socjologowie i absolwenci bliżej nieokreślonych "międzywydziałowych studiów humanistycznych". W procesie rekrutacji odsiać oczywiście wszelakiej maści stalinięta i ubeczęta.
*
Wystawa powinna szeroko uwaględnić postaci Żydów będących twórcami i współtwórcami polskiej kultury - od L.Belmondta, Brzechwy i Tuwima aż po ekipy redaktorów wydawnictwa Czytelnik i studia filmów animowanych. Warto uhonorować Żydów którzy walczyli po naszej stronie w powstaniach narodowych, w legionach* i na frontach I oraz II wojny św.
*
Osobna wystawa - powinna opisywać losy Żydów ukrywających się podczas wojny - z uhonorowaniem polskich "sprawiedliwych"** a w szczególności Polaków zamordowanych za ukrywanie Żydów.
*
Uważam ponadto że nie należy unikać kontrowersyjnych tematów i postaci. Sylwetki zdrajców, kanali i zbrodniarzy w rodzaju róży luksemburg, st.michnika, morela, wolińskiej, brystygierowej, etc etc. wraz z opisem ich krawego "dorobku" (w kilku językach) powinny się tam znaleźć obligatoryjnie.
___________________________________________________________________________________________
* Z Wojsławic w II br. Legionów walczył Chaim Jankiel - syn piekarki z Rynku
** Z naszej gminy tylko dwie rodziny ubiegały się o tytuł "sprawiedliwych" i go otrzymały, choć uratowało się 18 naszych Żydów - zatem pomoc musiała być świadczona na o wiele większą skalę. Byli też ludzie który sami nie ukrywali - ale udzielali pomocy - np. wożąc Żydom żywność do lasu - jak mój Dziadek..

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL