Krzyż Virtuti Militari wystawiony na ukraińskiej aukcji jest falsyfiktem: ergo - nie został wykopany z mogił polskich oficerów w Charkowie.
*
Pamiętam sprzed wielu lat aferę - wspomiały o niej prawicowe bieda gazetki oraz druki odbijane na ksero i nalepiane w róznych miejscach Warszawy - podczas ekshumacji w Katyniu i innych miejscach miano znaleźć trochę wyrobów z metali szlachetnych. I szereg tych smutnych (ale wartościowych materialnie) pamiątek miał się przykleić do łapek kilku naszych polityków nadzorujących prace.
Po 1990-tym roku daliśmy rosji i rosjanom ogromny kredyt zaufania.
Nie powiem - były i z ich strony gesty jakby dobrej woli - np. odtajniono część archiwów.
Dokonano ekshumacji w Katyniu i kilku innych miejscach. (po mojemu spaprano te ekshumacje niemożebnie).
Podchodziliśmy życzliwie zarówno do ruskich handlujących na bazarach, jak i do odwiedzających nas naukowców.
Rosyjscy pisarze bywali też regularnie na konwentach miłośników fantastyki a ich proza była w Polsce tłumaczona i wydawana.
I czytana,
*
Ergo: była szansa by po 400 latach ułożyć sobie wreszcie normalne stosunki.
By zobaczyć w nich nie odwiecznego wroga ale naród podobny do naszego - choć straszliwie skopany przez komunizm, teraz z trudem wstający na nogi.
Być może była szansa na prawdziwą przyjaźń i współpracę opartą na uczciwych dobrosąsiedzkich zasadach.
Osobiście tę szansę zniszczyli i pogrzebali.
Szkoda. Wielka szkoda.
*
Odnośnie wojen czeczeńskich - oceniam chłodno - Czeczeńcy to dla mnie bandyci.
Dopuszczam myśl że rosjanie mieli w tym przypadku rację.
Ale agresja na Gruzję pokazała prawdziwą twarz rosji i rosjan.
Lech Kaczyński celnie wypunktował to w swoim przemówieniu na wiecu w Tbilisi.
I to był moment w którym było już jasne: nie mamy wspólnej przyszłości. Mamy dwie różne przyszłości.
Bucza, Irpień, Mariupol - to już tylko zrzucanie kolejnych masek.
*
Liczyć na normalizację stosunków dziś może tylko agent albo kompletny idiota.
Ergo: sędzia 6 lat temu zgwałcił kobietę.
I co? I nic. Siedzieć nie poszedł.
Od lat zwieszony w robocie, ale pensja spływa na konto...
Ma zabezpieczony byt więc zajmuje się "poezją" i maluje obrazy...
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-holland-wytoczyla-proces-ziobrze-jest-wyrok-sadu-polityk-rea,nId,22971469
w mojej ocenie: Sprawiedliwość? Nie w polskim sądzie... kolejny raz widzimy jak w kuriozalnej sprawie nieoczekiwanie wygrywa jakiś głęboko obrażony, odrażający, bezczelny, wulgarny babsztyl...
No ale za to obrażona jest ważna i jak to mawiano za komuny "po linii i po bazie..."
*
Sprawiedliwość to byłoby dwieście batów - wymierzonych publicznie na gołą d... - za szczucie, judzenie, szkalowanie i zohydzanie polskich pograniczników.
A po odsiadce bilet w jedną stronę - gdzieś daleko.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL