Przed sądem ma stanąć ks. Olszewski bo otrzymał z Funduszu Sprawiedliwości dotację na budowę schroniska dla ofiar przemocy. Ksiądz pieniędzy nie ukradł - zbudował to co zaplanował. można się przekonać na włąsne oczy. Tylko że chwilowo budynek stoi w stanie surowym - dokończyć się nie da bo ksiądz siedzi w więzieniu a pozosrałe pieniądze fundacji księdza - sąd zablokował.
O co zarzuty? Mniej więcej o to że fundusz powołano na inne cele i ksiądz nie powinien był dostać kasy, ale dostał...
*
z losowaniem sędziów coś nie pykło - bo dziwnym trafem sądzi księdza pani dobrze już znana z poodobnych spraw.
jeszcze lepsze jaja są z ławnikami - w jedną dobę potrafili przeczytać 200 tyś stron akt.
*
Mój znajomy sądził się kiedyś o plagiat. Z opinii sporządoznej na okolicznośc procesu wynikało jasno że rzeczoznawca sądowy nie przeczytał żadnej z ksiązek będących przedmiotem w sprawie... Czyzby od 30 lat nie zmieniło się nic?
Prezydent odwiedzi Auschwitz. Postawił sprawę reparacji. Ale najważniesze jest co innego: zdanie o tym że tylko 15% załogi w ogóle stanęło przed sądem.
Powinien jeszcze dodać informację na jakie wyroki skazano tych łajdaków w PRL a na jakie w RFN (oraz ile z tego faktycznie odsiedzieli).
*
W latach 70-tych dziennikarze odwiedzili niejkiego suchomela - oprawcę esesmana z Treblinki. Żył, był wolny mieszkał sobie spokojnie w domku na przedmieściach... to nie był wyjątek to była REGUŁA. hitlerowcy sądzeni zna zachodzie odsiedzili po kilka lat i wyszli na wolność.
*
Jeszcze jedno - na przypomnienie - w 1964 roku bundestag przygotowywał ustawę o automatycznym przedawnienieniu się wszystkich zbrodni hitlerowskich.
Gdyby nie bardzo energiczny protest dyplomatów ZSRR ta ustawa zostałby uchwalona na 20-tę rocznicę zakończenia wojny.
Komendant treblinki stangl wyszedłby na wolność, eichman i mengele mogliby przestać się ukrywać i wrócić do domu...
*
Słyszałem z pierwszej ręki historię człowieka który padł ofiarą pseudomedycznych eksperymentów w Auschwitz. W latach 70-tych żyjących jeszcze "królikom doświadczalnym" wypłacono odszkodowania. Tym z zachodu - po kilkadzieisąt tysięcy dolarów. On miał pecha bo żył w PRL-u - dostał jednorazową wypłatę - jakiś ochłap. Odeslał te gorsze do ambasady RFN z polecenim by położyli to na grobie hitlera... co ciekawe - rząd gierka zgarnął z tego tytułu od RFN 1,3 miliarda marek (ok 700 milionów dolarów). Dziś wydaje nam się że to śmieszne gorsze - ale pamiętajmy że mogło to zapewnić realną poprawę warunków życia kilkuset tyś byłych więźniów - w Polsce Ludowej przeciętna płaca nie przekraczała 25 dolarów.
*
https://www.zwangsarbeit-archiv.de/pl/zwangsarbeit/entschaedigung/entschaedigung-2/index.html - do poczytania.
Przed wyborami prezydenta Krakowa zrobiłem audyt. Dwu liderów wyścigu skreśliłem od razu.
W drugiej turze mieliśmy starcie dwu ludzi. Pierwszy był pupilkiem ustępującego prezydenta, człowiekiem z układów, oraz członkiem PO.
Drugi był swego czasu członkiem PO potem w partii palikota. Uznałem że nie umiem wybrać mniej ohydnego kandydata i w drugiej turze udziału nie brałem.
*
Ludzie chcieli gościa z PO. (de facto wybór sprowadzał się do dwu ludzi z PO). Facet "óczciwie"* wygrał - no i rządzi - równie "sprawnie"jak jego szef rządzi krajem...
*
Ludziska kochane - myślcie, błagam, myślcie...
Jeśli demokracja ma mieć chociaż cień sensu - głosujcie świadomie...
__________________________________________________________________________________
*przegrany twierdzi że kampania była skrajnie brudna i opluskwiano go przy użyciu służb. Wiele wskazuje że przy okazji testowano
brudne chwyty wykorzystane potem przeciw p.Nawrockiemu w kampanii prezydenckiej!!!
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/zarabiali-na-przetrzymywaniu-mojego-psa-właścicielka-o-tragedii-tofika-w-schronisku-w-sobolewie/ar-AA1V5yuO?ocid=ems.msn.dl.WaikatoNewZealand&msclkid=3f3f5398315e150c8e453aeffd8725f5&cvid=697921baae5e47278b6abe07b5e0ac81&cvpid=217535227ecc455bf123eb88f79766b2
Krótko: jacyś kolesie weszli na teren posesji, porwali kobiecie psa, odstawili do schroniska które za jego przetrzymywanie ciągnęło kasę od gminy.
Lokalna policja prawdopodobnie była z układu - więc miała sprawę w dupie. Lokalni urzędnicy też prawdopodobnie byli z układu - więc mieli sprawę w dupie.
Ale kobieta się rzucała i uruchomiła co mogła - więc psa prawdopodonie wykończono licząc że skoro "zdechł" to się odczepi...
Schronisko o którym było głośno w mediach ostatecznie zamknięto - ale nie z powodu znęcania się, złych warunków, czy śmierci licznych zwierząt ale z uwagi na błędy w dokumentacji...
*
"ekolodzy" forsują przez swoich lobbystów pomysły kolejnych ustaw ułatwiających odbieranie zwierząt ludziom wedle włąsnego widzimisię... wystarczy się odpowiednio ustawić i można wykorzystać "prawa" przeforsowane przez "zielonych" do napchania własnej kieszeni.
*
Napisałem takie opowiadanko w którym w niezbyt odległej przyszłości ludzie rejestrują się jako zoofile by zdobyć prawo posiadania psa lub kota...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL