Moja jedyna rada dla tuska - list z przerosinami do narodu i honorowe samobójstwo.
I jeszcze przydałoby się żeby po śmierci notariusz ujawnił zalakowaną kopertę z informacjami o różnych wałkach Paltformy i o Smoleńsku.
*
Czy ja naprawdę napisałem "honorowe"? To chyba z chronicznego niedospania...
*
niemcy - nie chcę od was dużo - chcę tylko taki dom jaki miał mój dziadek przed waszą wojną.
Tylko tyle... AŻ TYLE,
jako stary zwolennik UPR jestem znacznie bliższy światopogladowo Konfederacji niż PiS-owi.
W oddaniu głosu stopuje mnie kilka rzeczy:
1) walenie w PiS - jest oczywiste że Konfa przynajmniej w tej dekadzie nie zdobędzie wiekszości parlamentarnej. Rządzić i wprowadzac swoje postulaty może wyłącznie tworząc koalicję innymi ugrupowaniami. Ideologicznie - najbliżej jest PiS. Szczucie i judzenie na "kaczystów" to zamykanie sobie drogi do koalicji z PiS, ale jednocześnie łaszenie się do obozu tuska.
2) oczywiście koalicja konfa-tusk oznacza porzucenie jakiegokolwiek programu - nie od dziś wiemy co PO/KO robi z koalicjantami i przystawkami.
3) Mierzi mnie zarówno anty-ukraińska retoryka (mocno podszyta tchórzostwem wobec rosji) jak i operetkowy antysemityzm obliczony chyba na przyciągnięcie podwórkowych sebixów. Owszem mamy kwestie sporne i z Ukraińcami i z Żydami - ale trzeba to załatwić spokojnie i argumentami a nie robiąc z siebie małpę.
4) ludzie, kadry tu konfa kuleje mocno. ale co najważniejsze: nie widzę tam wodza.
Około 30 lat temu mój kuzyn Marek życzył mi abym napisał więcej książek niż Lenin.
Zabrzmiało zabawnie ale... ...ale sprawdziło się.
Mam na koncie 19 tomów samochodzika (pod psudonimem), 51 książek wydanych pod nazwiskiem, 3 publikacje regionalistyczne, jestem współautorem podręcznika do WOS i "podręcznika historii alternatywnej".
Ergo:
Pilipiuk: 75 tomów - Lenin: 54 tomy.
*
Panie Kraszewski - idę po Pana ;)
ja bym zastossował najprostrzą broń świata - kilka kontenerów dolarów.
wyszukać świrów/opozycjonistów/separatystow i dać im pieniądze na akcje
rozpierniczania rosji od środka.
*
Czemu "solidarność walcząca" mogła działać? Były dolary od Polonii i stworzono z nich specjalny fundusz.
Wypłacano z tego zapomogi dla rodzin walczących, ukrywających się, aresztowanych, internowanych.
Czy wszystkim to zapewniono i ile dokładnie pieniędzy rozysponowano - nie bardzo wiadomo.
(zakłada się że część rozkradziono)(flota tirów?)
*
Nieficjalnie mówiło się też że dyplomaci przywozili pieniądze od CIA które przekazywano na cele roboty w podziemiu.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL