dzieje się coś bardzo złego

https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/szpital-ukarany-za-to-ze-nie-zabito-felka

Fakty: Dziecko zamordowano w 9-tym miesącu ciąży zastyrzykiem z chlorku potasu w serduszko. Zamordowano na podstawie diagnozy (nie potwierdzonej sekcją) o wrodzonej łamliwości kości. Wyrok trybunału konstytucyjnego wyklucza przesłanki eugeniczne do przeprowadzenia aborcji - podkładką było rzekome "zagrożenie zdrowia matki" co w tym przypadku oznacza świstek wystawiony przez ...psychiatrę. 

Kobiecie proponowano cesarkę i oddanie dziecka - wolała zamordować. (co trzeba mieć w głowie!?)

*

Powinno być: dożywocie w ośrodku dla bestii dla aborterki (moim zdaniem to kompletna psychopatka) i wieloletnie więzienie dla wszystkich zamieszanych w proceder. Co mamy zamiast tego? Ciąganie po sądach ludzi którzy aborcji Felka odmówili.  

*

A w Hiszpanii totalna aberracja 

https://opoka.org.pl/News/Swiat/2026/hiszpania-rok-wiezienia-za-modlitwe-przed-klinika-nie-trzeba

Jak to szło z tymi prawami człowieka? 

Prawo do życia, wolność słowa, woloność sumienia i swoboda wyznawania religii?

Lewica lubi wycierać sobie gebę podobnymi sforułowaniami. Gdy dorwie się do władzy pokazuje prawdziwe intencje.

kolejny wyrok od czapy.

https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/adwokat-od-trumien-na-kolkach-prawomocnie-skazany

Ergo: pan adwokat, być może będący pod wpływem kokainy, pruł jak wariat, przejechał podwójną linię ciągłą i uderzył w prawidłowo jadący samochód. 

Sam poruszał się nowoczesną wypasioną furą - więc przeżył. Dwie kobiety jadące prawidłowo - zginęły. 

pan adwokat uważa że to ich problem - bo jechały starszym (i tańszym) autem - czego dał wyraz w kilku publicznych wypowiedziach. 

m,in. padły haniebne słowa o "trumnie na kółkach" - już to wskazuje że mamy do czynienia z groźnym socjopatą. 

*

Logiczny wyrok? 

Powinno być: minimum 15 lat bezwzglednego pierdla + milionowa nawiązka dla rodzin ofiar + utrata uprawnień adwokackich na zawsze + zakaz prowadzenia pojadów dożywotnio.   

Wyrok kasty? 

Oskarżyciel chciał skromne 5 lat i 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Sąd łaskwie zgodził się na ...2 lata. (dobrze że nie w zawieszeniu).

W apelacji obniżono wyrok na 1,5 roku więzienia... Czyli de facto prawie uniewiennienie. 

Sąd uznał że przekroczenie podwójnej ciągłej było efektem ...roztragnienia oskarżonego. (!!!)

Jak nie będzie w pudle fikał - wyjść może po ok 10-ciu miesiącach. Biorąc pod uwagę że część okresu oczekiwania na proces spędził w areszcie to nie wiadomo czy w ogóle będzie siedział. Ponadto skazany nie może wsiąść za kółko przez ...4 lata 

*

Sędziowie - proszę - ogarnijcie się. Następnym razem ten człowiek może staranować Was albo kogoś z waszej rodziny... 

jeszcze o reparacjach

Wyobraźmy sobie świat bez II wojny światwej. 

1) nasi dziadkowie i pradziadkowie nie stracili dorobku życia - rozwijali swoje frotuny, kariery, gosdpodarstwa - dziś w trudniejszych chwilach korzystamy z zasobności naszych rodzin. 

2) jesteśmy potomkami tych którzy przeżyli. A gdyby tak rodzeństwo dziadków i przedziadków nie poległo, nie zostało zamordowane w obozach czy egzkucjach publicznych? Mielibyśmy dziś obok siebie liczne bliskie kuzynostwo 1 i 2 stopnia pokrewieństwa - które mogłoby udzielić nam różnego rodzaju wspacia. 

3) elity przedwojennej Polski nie zostałyby wybite w Katyniu, Auschwitz, Palmirach, Ponarach, Lesie Piaśnickim etc. te elity i ich progenitura budowałyby dobrobyt i potęgę polskiej nauki. Dziś jakość polskiej nauki i życia akademickiego byłaby diametralnie inna. Zamiast kilku dynastii profesorskich mielibyśmy kilkadzieisąt. 

4) Uniknęlibyśmy zniszczeń infrastuktury, zagłady zabytków, rabunku dzieł sztuki, spalenia bibliotek i archiwów. Moglibyśmy korzystać z tej spóścizny. 

5) nie mielibyśmy w polityce i życiu społecznym całej tej wynarodowionej postsowieckiej mierzwy - ludzi o krótkich genealogiach. 

*

Mówię tu wyłącznie o skutkach działań szwabów. 

a przecież doliczyć trzeba jeszcze 45 lat komuny. 

*

Cień niemieckiej/hitlerowskiej okupacji pada na Polskę do dziś. Wstajemy z kolan - powoli, kosztem ogromnych, nadludzkich wysiłków. Napisałem 70 książek. Po co? Chciałem odgryźć się, kupić mieszkanie, utrzymać rodzinę, zobaczyć maluki kawałek świata, odzyskać swoje miejsce pod słońcem . 

A gdybym nie musiał tak ciężko walczyć? Gdybym mógł pisać nie dla odzyskania czegoś, a dla dla rozwoju? Albo gdybym mógł normalnie studiować bez nieustannej czkawki finansowej?  Albo gdybym pisał ksiązki w normalnieszym kraju, gdzie ludzie mają w kieszeni więcej kasy na kulturę? 

*

Albo gdybyśmy w dzieciństwie jeździli jak nasi rówieśnicy np. z RFN na wycieczki w miejsca które nas interesowały? 

 *

Nadal nie dorobiłem się takiego domu jaki mial mój dziadek we wrześniu 1939.

Najbliżej byłem w 2013-tym ale jakiś wnuczek wermachtowca wprowadził vat na książki co doprowadizło do zapaści rynku i kosztowało mnie 1/3 dochodów...

św. Kazimierz

https://www.fronda.pl/a/Dzis-swieto-sw-Kazimierza-krolewicza-3,252632.html

Mocno zapomniany niedoszły władca Polski. Niezwykle zdolny, szlachetny i pobożny. 

Zabiła go gruźlica...  Pozostałych Jagiellonów kosił przeważnie syfilis... 

Szkoda...

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL