https://opoka.org.pl/News/Swiat/2026/feministki-podpalily-zabytkowe-koscioly-w-meksyku-wideo
Myślę że to kwestia czasu - możliwości sa dwie:
a) cywilizacja łacińska obudzi się z letargu, kolejny raz poderwie się do lotu, kolejny raz pokaże światu swoją wielkość, siłę moralną i intelektualną.
b) wygra islam i zaorze naszą oiekumene cofając nas całe stulecia w rozwoju.
*
W obu przypadkach feminizm będzie w przyszłości postrzegany jako czysta aberracja - rodzaj toksycznej ludobójczej ideologii, może toksycznej sekty quasi-religijnej
Zwycięstwo lewicy i myśli feministycznej? Nie ma na to większych szans.
Lewactwo działa wedle dwu założeń.
a) eksteminacja dzieci - czyli zaprzepaszczenie przyszłości.
b) promocja słabości i dewiacji - czyli brak rozwoju społecznego.
pani "profesora" twierdzi że w Polsce panuje faszyzm.
Bardzo ucieszył mnie jej wpis.
1) wreszcie ktoś z lewej strony dostrzegł jaki ustrój buduje tusk.
2) cieszę się że jako przeciwnik systemów totalitarnych głosowałem przeciw faszyzmowi!
3) Pani profesor - skoro mamy namiestnika z niemiec to chyba naczej "nazizm" a nie "faszyzm".
*
A tak poważnie - czy ktoś tę panią wsadzi wreszcie w kaftan i odwiezie do odpowiedniego szpitala? A nazywanie obojętnie PO czy PiSu faszystami/nazistami to mocne nadużycie i swego rodzaju wręcz obraza dla wszystkich którzy zgnięli walcząc z ta hydrą...
Kolejna odsłona.
https://opoka.org.pl/doc/243452.Matka-trojga-dzieci-zmuszona-do-prac-spolecznych-10-marca-sad
Ergo: była ciąża z drobnymi powikłaniami. doktorek palił się do przeprowadzenia abrocji, straszył, naciskał.
Okazało się że chyba g... wie - bo dziecko urodziło się zdrowe. Kobieta ostrzegała przed konowałem.
Więc się obraził i podał ją do sądu.
a sądy mamy - wszyscy wiedzą jakie...
i dop... kobiecie karę. A może byc jeszcze gorzej bo aborter zamiast tłumaczyć się z tego co zrobił ma zostać ....przeproszony.
*
Smutne i symptromatyczne.
bolszewia u koryta, więc gady podnoszą łby...
Dwie strony sporu:
Z jednej strony szanowany profesor - człowek który już pod koniec lat 70-tych zaryzykował wolność i karierę naukową, wiążąc się z organizacjami niepodległościowymi i publikując w podziemiu prace naukowe odkłamujące historię Polski.
Z drugiej lewaczka-feministka z tytułem magistra i praktycznie zerowym dorobkiem naukowym. była "członkini" jaczejki niejakiego palikota. Obecnie paroksyzmem mułów dennych wykonuje funkcję ministra.
*
Oś problemu:
Profesor napisał książkę do użytku szkolnego. Kobieta walnęła tekstem że "są tam kłamstwa na każdej stronie". Był to element długiej kampanii szczucia i judzenia. Została pozwana. Sąd nakazał jej przeprosić uczonego. (ale to On pokrywa koszty pocesu - dlaczego?) Kobieta od tego skandalicznego wyroku i tak złożyła apelację, nie planuje przepraszać... W dodatku uważa że wygrała.
*
Widzę to identycznie. TAK, WYGRAŁA.
Takie mamy dziś sądy.
Nie siedzi w więzieniu, nie musi płacić nawiązki na cele charytatywne, nie skazano jej np. na zamiatanie ulic, nie musi przepraszać na łamach gazet.
Ergo: zrobiła co chciała, ku uciesze podobnych sobie napluła w twarz człowiekowi za którym nie jest godna chodnika zamiatać.
*
A teraz przypomnijmy sobie sprawę d.wellman vs J.Piekara
Jeden (-faktycznie trochę zbyt uszczypliwy-) wpis na facebooku kosztował Pisarza bodaj 465 tysięcy złotych.
Znając realia tego zawodu zakładam że były to jego całe oszczędności z kilku lat skrzętnego ciułania.
Na tyle sąd wycenił "straszliwą krzywdę" ważnej pani z telewizji...
*
Ergo: możesz być uznanym pisarzem, możesz być profesorem, możesz być legendarnym opozycjonistą - w starciu z ludzmi powiązanymi z władzą nie masz żadnych szans. Oni są nietykalni. Za to ciebie wolno im obrażać, poniżyć, nawet zniszczyć finasowo. Sądy pomogą.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL