o bzdurach

Miliardy na kontach emerytalnych Polaków. Rekordowa kwota zaskoczyła ekspertów

Ergo: Polacy uciułali sobie 45 miliardów*. 

I co? I nic...

Po  pierwsze: inflacja żre te pieniądze szybciej niż przyrastają odsetki. Stokroć lepiej uciułać wkład własny, wziąć kredyt na coś konkretnego - choćby garaż - spłacić nawet ze sporymi odsetkami i mieć realną własność niż łudzić się ze coś się odłoży na koncie i to będzie zabezpieczenie. 

Pod drugie: skoro władza (czyli tusk...) była w stanie zajumać 167 miliardów z II filaru OFE a trybunał konstytucyjny uznał że wolno to zrobić -  to żadne pieniądze ulokowane w kraju nie są bezpieczne. Politycy zechcą - to je nam zabiorą. 

 

 

_____________________________________________________________

* wow! to ponad 1000 zł na łba. 

o normalności

Jest akt oskarżenia przeciwko Robertowi B – działaczowi Ruchu Obrony Granic

Był sobie człowiek. Podobny do nas. Zobaczył że dzieje się źle. 

Zareagował, zebrał grupę sobie podobnych, zaczęli działać, jawnie otwarcie i w granicach obowiązującego prawa.

W tym samym czasie funkcjonarusze Policji i Straży Granicznej powołani do konkretnych zadań lekceważyli swoje ustawowe obowiązki... 

Lekceważyli je o czym doskonale wiadomo w oparciu o sprzeczne z prawem i przepisami polecenia służbowe wydawane "na gębę".

Ich zaniedbania i zaniechania próbowano rejestrować. 

I o to głównie jest ta afera..

o szaleństwie

https://niezalezna.pl/swiat/sylwester-we-francji-padl-rekord-spalonych-aut-wiele-rannych-policjantow-wideo/560340

Erupcja przemocy w czasie sylwestra w Berlinie. Ranni funkcjonariusze, policjanci wciągani w zasadzki

skretynienie europy postępuje... 

moim zdanem czas bycia miłym dla islamistów już się skończył - pora brać twoarzystwo ostro za mordę 

to co najważniejsze

Sylwestrowe piekło w Holandii. Policja: jedna z najbardziej brutalnych nocy w ostatnich latach

W okresie PRL-u podróżowanie było bardzo utrudnione - ale coś tam wiedzieliśmy jak żyje się w innych krajach. najbardziej ciekawiły nas oczywiście kraje kapitalistyczne, ale przy okazji róznych wycieczek podpatrywano życie mieszkańców sąsiednich krajów RWPG. 

paradoksalnie - najtrudniej było pojechać do ZSRR i prawie nie spoytkało się u nas wycieczek z tego kraju. Brak informacji sam w sobie też był informacją. Było jednak dla nas dość oczywiste: kopiowanie zwyczajów sowieckich prowadzi do życia i stosunków społecznych jak w sowietach... Woleliśmy żyć jak Szwedzi, Niemcy (z RFN) , Amerykanie... Nie było nam to dane ale wyznaczało pewien kierunek, pewien CEL. 

Nie było łatwo cokolwiek uszarpać dla siebie w walacym się w gruzy PRL - ale powstawały przestrzenie wolności... W Polsce powstały pierwsze w sowieckiej zonie nielegalne partie polityczne. Drukowano masę bibluły. Najbardziej dobitnym przykładem był bunt części środowiska harcerskiego - powrót do korzeni który zaowocował powstaniem ZHR. Przyjęto program Leszka Moczulskiego "nie palmy komitetów - zakładajmy własne". 

*

Po 1989-tym zaczęliśmy częściej jeździć na zachód. Pierwsze lata wywoływały w nas potworny kopleks niższości. Różnica zarobków, różnica poziomu życia były kompletnie szokujące. Odgryzaliśmy się powoli. wstawaliśmy z kolan, otrzepywaliśmy spodnie. 

*

Dziś patrząc na kraje zachodu przeorane polityczną poprawnością, zmiażdżone islamskim najazdem, brudne, zasmiecone, niebezpieczne, cofające się w rozwoju pozbywamy się kompleksów deinitywnie. Już tylko najgłupsi chcą kopiować rozwiązania tam wypracowane. 

*

CHCEMY BYĆ INNI. CORAZ MOCNIEJ IDZIEMY WŁASNA DROGĄ. BĘDZIEMY INNI. 

Najważniejsze: nie popełnić tragicznych błędów których skutki obserwujemy za Zachodzie i w Skandynawii. 

 

 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL