przed wyborami

https://dorzeczy.pl/opinie/888775/kwasniewski-czy-eurokraci-szykuja-skok-na-polskie-wybory.html

cel szwabów jest oczywisty i niezmienny od dziesięcioleci: utrzymanie Polski w stanie totalnej zależności od berlina, wygaszenie potencjału rozwojowego, zajumanie możliwie duzej ilości polskich pieniędzy, stworzenie z naszego kraju rezerwuaru taniej siły roboczej. Depopulacja Polski to cel trochę bardziej skrywany.  

*

dla zabezpieczenia realizacji tego celu bruksela (berlin) zrobi wszystko, z otrwartym łamaniem prawa włącznie. jesli nie wybierzemy tego co chcą - wariant rumuński i rozwioązania siłowe. gra toczy się o najwyśzą stawkę - utrzymanie niemców na pozycji nadludzi. przynajmniej od strony ekonomicznej. 

*

Polskojęzyczne władze konsekwentnie od dekad realizują cele niemieckie. W przypadku PO/KO widać to w sposób jaskrawy - nawet się nie kryją. W przypadku rządów PiS - można zakładać że cele niemiekcie realizowali przynajmniej cześciowo z głupoty... 

Konfa ma gębę pełną frazesów - ale po dziwaczytch woltach Mentzena prostu kompletnie im nie ufam. 

*

Krótko i po męsku potrzebujemy rządu który:

a) pozwoli Polakom się bogacić, umożliwi kumulację kapitału oraz upowszechnienie własności. 

b) pozwoli Polakom budować domy i prowadzić interesy - tak by sklepik na wsi mógł powstać tam gdzie jest potrzebny a nie tam gdzie wymysli urzędas...

c) wywali do kosza tony unijnych regulacji 

d) zapewni bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne. 

 *

Najprostrze zasady których nie umie wprowadzić żaden "polski" rząd:

1) Masz ziemię - stawiasz mały dom w cenie samochodu.  Po prostu stawiasz gdzie chcesz i jak chcesz - bez zgody urzędasów i podobnych biurwokratycznych korowodów. i ogrzewasz czym chcesz (z wyjątkiem palenia pewnych kategorii śmieci i substancji szkodliwych).

2) Druga zasada której nie umieją jakoś wprowadzić: przestępca jest zobligowany do naprawy wszelakich szkód. Ukradł auto za pół miliona i nie udało się go odzyskać? Buli pół miliona. Ukradł kabel zasilający warsztat - byli za kabel i straty przestojwe. zabił dziecku rodzica - płaci rentę. Nie ma kasy? zasuwa w kamieniołomie aż sobie przypomni ze jednak ma.   

3) trzecia zasada: W przypadku wszelkich gości - jedno wykorczenie lub przestępstwo i natychmiastowa deportacja całej rodziny. Nielegalny pobyt na terytorium Polski jest przestępstwem kryminalnym za które wymierza się kare bezwzględnego pozbawienia wolności. Pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy i nielegalnym pobycie podlega surowej karze. Przydała by się weryfikacja wszystkich nadań/potwierdzeń obywatelstwa* z ostatnich 50-ciu lat.

 

_______________________________________________________________________________________________---

* Nie wiem na ile prawdą jest że polskie paszporty wyłudziło kilkadzieisąt tyś Żydów z Izraela, nie wiem na ile prawdą jest ze kartę Polaka załatwiali sobie hurtem etniczni rosjanie za kilka tyś euro - ale takie sygnały dochodzą na tyle często że trzeba sprawę dokładnie zbadać.

nasi cwelebryci

https://blaskonline.pl/wildstein-nie-wytrzymal-gdzie-jestescie-gdy-naprawde-dzieje-sie-zlo/#goog_rewarded

umieją gryźć i szczekać na rozkaz. 

ale zarazem świetnie wiedzą kiedy siedzieć cicho... 

perfekcyjna tresura hien - lewel tusk... 

upadek moralny

https://niezalezna.pl/media/prymitywna-zagrywka-portalu-tvn24-rachon-ostro-jerzy-urban-robil-takie-same-rzeczy/570712

 

zagrywka typowa dla wielu reżimów - kłamstwa, opluskwianie, zohydzanie wrrrrroga. 

zagrywka co pokazują nasze sparszywiałe czasy wykorzystywana na kazdym kroku. 

część elektoratu PO - ta głupsza - w opluskwianie wierzy. No cóż - durni nie brakuje.

za komuny też byli ludzie wierzący w socjalizm. 

reszta elektoratu wie że to ściema, ale nie ma to znaczenia bowiem akceptują takie metody.

*

tej pierwszej grupy możemy się bać. Głupiec jest groźny. Reżimy totalitarne uwielbiały takich. Wykorzystywano ich do najbrudniejszej roboty. To oni będą bili, rzucali kamieniami, niszczyli mienie i na dzieisątki prymitywnych sposobów wyrażali nienawiść. Widzieliśmy to choćby podczas wieców kod, a potem w czasie wieców tzw "starjaku kobiet"  - niewyobrażalna agresja, brak hamulców, podłość, knajacki język, Bezmyślna poszczuta tłuszcza. Mogą zabić. 

tej drugiej musimy się obawiać bardziej - ludzie kierujący się podwójną moralnością, świadomie stawiający się ponad prawem i normami społecznymi są naprawdę śmiertelnie niebezpieczni. 

*

 https://www.fronda.pl/a/Obrzydliwe-wpisy-ks-Sowy-Bartnik-W-ogole-sie-Boga-nie-boisz,255105.html

to co jest szczególnie groźne - to upadek moralny księdza. 

*

Kiedyś usłyszałem zdanie - dla diabła ksiądz to najcenniejszy łup. Upadek jednego człowieka - daje piekłu jedną duszę. Upadek księdza powoduje szkody nieodwracalne w parafii i daje piekłu dusz kilkadziesiąt, czasem kilkaset...

Ekstrapolując upadek księdza powszechnie znanego zwieksza rozmiar tych szkód do ogromnych rozmiarów.  

o opłacalności

https://mycompanypolska.pl/artykul/olga-tokarczuk-zapowiada-ostatnia-powiesc-w-karierze-pisanie-dlugich-opowiesci-jest-dzis-ekonomicznie-nieoplacalne/20717

Nasza noblistka kończy karierę literacką (przynajmniej tak deklaruje) powód? prozaiczny - w tym paskudnym kraju zamieszkałym przez ledwo piśmiennych troglodytów  nie opłaca się pisać książek. No bo wiecie - rozumiecie - jest z tym kupa roboty a wydawca nie płaci adekwatnie* do wtopionego wysiłku etc. etc. 

Poza tym - panią od dawna uwierało jak straszliwy motłoch czyta jej książki.

*

Oczywiście - sa zawody w których zarabia się znacznie lepiej. Ba, są zawody w których zarobić można tak dobrze, że nawet literacka nagroda nobla (ok 4 miliony zł) to pikuś... Np. można wziąć 17 milionów złotych dotacji na 4-osobową firmę "produkującą" grę komputerową. 

*

Po przeczytaniu takiego wpisu od razu widzę że daleko mi do literackiej pierwszej ligi... 

1) "dziadowskie stawki" wypłacane za napisane powieści są dla mnie źródłem szczęścia i jeszcze uważam że za nie całkiem godnie mi się żyje. (pewnie dla tego że nie zakosztowałem prawdziwych luksusów to i nie mam skali porównawczej...)

2) nie przeszkadza mi kompletnie że czyta mnie jakieś pospólstwo - bo sam jestem mentalnym wsiokiem, pochodzę z blokowiska, bimber smakuje mi lepiej niż wiskaz  wiskhy, gęba wykręca mi się na sam widok kawioru, a ten "plebs" którego rajcują moje książki to tacy sami jak ja i w dodatku moi najlepsi przyjaciele. Od razu uspokoję panię Olgę - jestem prostakiem i burakiem ale na szczeście nie czytuję** jej książek, ani nawet nie znam nikogo kto by czytał - może spać spokojnie. 

3)  nie dostałem nigdy dotacji - ale nagroda ministerialna po 30 latach pracy (w kwocie jakichś nikłych promili od tych 17 milionów) była dla mnie źródłem głębokiego szczęścia - przynajmniej dopuki wszystkiego nie przehulałem na jakieś wydania albumów, ferie z dziećmi czy budowę muzeum... 

*

Pani Tokarczuk życzę wszlakiej pomyślności na ścieżkach nowej kariery***.

Szczególnie życzę sukcesów finansowych adekwatnych do jej oczekiwań ;)

*

Wam drodzy Czytelnicy też życzę - niech MOC będzie z Waszymi portfelami ;)

 

___________________________________________________________________________________________

* myślę że przeciętny nakład sprzedany każdej nowej książki tej pani to nie mniej niż 200-250 tyś egz. Ta liczba razy powiedzmy razy 5-6 zł/egz... faktycznie dziadostwo - toprzecież nawet na rols-royce'a nie starczy... 

**przyznaję się - kedyś próbowałem dwie, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem że tak cierpi z tego powodu... Już nie będę. I resztę motłochu lojalnie ostrzegam żeby nie krzywdzili pisarki czytając jej książki...

*** raczej nie będzie to jednak  kariera w branży komputerowej - bo gra przez nią współtworzona miała być gotowa na koniec ropku 2023, mamy już połowę 2026 a tu ani widu ani słychu...

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL