Emerytka napisała w necie pod adresem owsiaka dłuzszą tyradę. Sąd uznał zawatrte w niej słowa "giń człowieku" za groźbę odebrania życia...
Wyrok: 6 miesięcy pudła (na szczęście w zawieszeniu) + 1000 zł grzywny.
*
Powiem jestem pod wrażeniem - policja jednak umie złapać, sąd potrafi wsolić karę
Szkoda że na codzień tak nie potrafią.
*
Skoro taki jest przelicznik za te słowa to jak rozumiem kwiat naszych polityków i dziennikarzy musi nastawić się na odsiedzenie po kilku dożywoci?
*
Szczurki które plują na mnie w necie mają fart. Zasadniczo jestem za wolnością słowa i choć jest mi jakoś tam przykro gdy widzę kłamstwa i pomówienia pod moim adresem, to uważam paszkwilantów jedynie za drobne gówienka klejące się do buta..
michnikoidy piętnując objawy "ciemnoty" polskiego społeczeństwa nie tylko wybielają stalinowską szmatę, ale zrównują antykomunizm z antysemityzmem...
jak to skomentować?
*
ech. kalekie dzieci wolnej Polski - nawet zielonego pojęcia nie mają jakim siermiężnym syfem był PRL.
Czyli tak:
powstał lokal którego uboczną działanością była prostytucja nieletnich i niepełnoletnich.
pozyskiwaniem nowych dziewczyn zajmował się "Krystek".
bywali tam nasi czołowi cwelebryci, znani sportowcy, samorządowcy, politycy i sporo innej ludzkiej mierzwy która w naszym kraju robi za "elitę" etc, znamy kilka nazwisk.
Bywalczyniami lokalu były: dziewczyna która rozwiała się bez śladu na wydmach, oraz 14 latka która "rzuciła się pod pociąg" (albo została wepchnięta).
Szereg innych "bywalczyń" zrozumiało że wdepnęły w straszne gówno - ale do dziś boją się cokolwiek pisnąć nie mówiąc o oficjalnym składaniu zeznań.
*
Lokal mimo przecieków i gęstniejącego smrodu działał przez ładnych parę lat.
Zapewne przyjaciele w urzędach dbali by interes kręcił się bez zakłóceń.
Być może dbali o to takrze przyjaciele w policyjnych mundurach, albo i tacy którzy mundurów na codzień nie noszą...
Dopiero "samobójstwo" Ormianki Anaid było już na tyle grubą sprawą że zmowa milczenia zaczęła pękać.
Też nie do końca - bo gdy zaczłęo być gorąco stado cwelebrytów hurtem rzuciło się na ratunek wystawiając lokalowi certyfikat moralności.
Tu znamy sporo nazwisk.
Ale policja też miała chyba dość krycia burdelu dla pedofili i jego szemranych właścicieli.
I dobrano się dziadom do skóry. Dobrano się tak na ćwierć gwizdka...
*
Trzeba było rzucić opinii publicznej kogoś na pożarcie - padło na Krystka - dostał 15 lat (ciekawe czy odsiedzi chociaż połowę?)
Ale szef interesu wpłacił kaucję (groszową) by odpowiadać z wolnej stopy.
I wyparował. A konkretnie to chyba pozwolono mu uciec...
W procesie in absentia dostał śmieszny wyrok - 6 lat - ale oczywiście i tak nie zamierza iść do pudła.
*
Moja teoria?
Podejrzewam że "zabawy" z nieletnimi były filmowane.
I te filmy to polisa bezpieczeństwa głównego organizatora. Kogo nagrał?
Bardzo dobre pytanie.
Zapewne nie sfilmował żadnego na tyle ważnego sędziego by zaklepać sobie uniewinnienie - ale swoje mocne wtyczki w sądach posiada.
*
Nie od dziś wiadomo że w trójmieście działa mafia mocno zblatowana z sitwą urzędniczą...
mafia na tyle silna ze w obronie swoich interesów "uciszyła" na zawsze prezydenta Gdańska
I co? Ano jak to w Polsce: na razie "i nic"...
*
Ps. w lisćie gończym opublkowanym w mediach dano bardzo stare foto uciekiniera - chyba po to żeby nikt bidulka czasem nie rozpoznał...
Przed sądem ma stanąć ks. Olszewski bo otrzymał z Funduszu Sprawiedliwości dotację na budowę schroniska dla ofiar przemocy. Ksiądz pieniędzy nie ukradł - zbudował to co zaplanował. można się przekonać na włąsne oczy. Tylko że chwilowo budynek stoi w stanie surowym - dokończyć się nie da bo ksiądz siedzi w więzieniu a pozosrałe pieniądze fundacji księdza - sąd zablokował.
O co zarzuty? Mniej więcej o to że fundusz powołano na inne cele i ksiądz nie powinien był dostać kasy, ale dostał...
*
z losowaniem sędziów coś nie pykło - bo dziwnym trafem sądzi księdza pani dobrze już znana z poodobnych spraw.
jeszcze lepsze jaja są z ławnikami - w jedną dobę potrafili przeczytać 200 tyś stron akt.
*
Mój znajomy sądził się kiedyś o plagiat. Z opinii sporządoznej na okolicznośc procesu wynikało jasno że rzeczoznawca sądowy nie przeczytał żadnej z ksiązek będących przedmiotem w sprawie... Czyzby od 30 lat nie zmieniło się nic?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL