Partia Fidesz i przemier Orban tracą władzę. Miałem wiele zastrzeżeń do tej ekipy.
Serwilizm wobec putina, antyukraińsski hejt... Ale umiał postawić się debilom z UE.
Szkoda.
Ktoś "życzliwy" (albo czychający na stołek?) udostępnił dziennikarzom nagrania rozmowy burmistrza z komendantem straży miejskiej. Oczywiście w dobie rozwoju technik informatycznych trzeba zadać sobie pytanie czy nagrania te są prawdziwe... Moim zdaniem powinny być starannie sprawdzone.
o politykach PO/KO mam bardzo złe zdanie. O straży miejskiej także mam baaaardzo złe zdanie. Ale jeśli faktycznie takie słowa wypowiedzili ci ludzie to chyba niedoszacowałem w swojej niechęci...
https://www.youtube.com/watch?v=J4Q-rd82mLc od 1:45 min.
*
swoją drogą warto przypomnieć że z tegoż Kłodzka pochodzi pewna telewizyjna "królowa życia" która ma na koncie konkretny wyrok za sutenerstwo i znęcanie się nad zatrudnionymi nazwijny to delikatnie "sexworkerkami". jej khm... "dom uciech" znajdował się koło Kłodzka i funkcjonał ładne kilka lat .
Polityczna poprawność i akacja afirmatywna przed 40-tu laty sprowadzały się do tego by w amerykańskich filmach wprowadzać pozytywne postaci Murzynów. Czarni byli informatycy, naukowcy etc. Pewnym novum był pozytywny homoseksualny bohater w serialu Dynastia. Można to było traktować w krategoriach puszczenia oka - pokazania że tacy ludzie też istnieją i żyją gdzieś obok nas.
Potem zaczęło robić się ...dziwnie. Eddie Murphy wystąpił jako dr. Dolittle. W 1989-tym czarna dziewczynka zagrała w adaptacji Pollyanny. Był to ewidentny zamach na klasykę, choć początkowo raczej nas dziwił i śmieszył. Był to pewien dysonans. Nie do tego przywykliśmy.
Zarazem nikt nie zadawał sobie pytania: po co i dlaczego. Bardzo nieliczni sugerowali że może Murzyni powinni zagrać w "czarnych" historiach - Np. serial "Korzenie" - pokazał drogę - ale nie przetrał szlaku. Nie doczekaliśmy się też liczących się ekranizacji żadnych opowieści z Afryki - raczej wcisnano kolorową obsadę w białą klasykę. W miasteczku Twin Peaks wystąpił agent FBI - transwestyta, Wątek był raczej komiczny...
Pomysł na naszych oczach ewoluował - a mówiąc wprost: błyskawicznie zwyrodniał. Obecnie wprowadzanie rozmaitych wątków "miejszościowych" jest już de facto obligatoryjne. rozmaite mniejszości stały się narzuconym ale integralnym komponentem kultury. I robi się coraz głupiej. Czarna Kleopatra, Czarne angielskie artystokratki, Czarna Helena (ta od wojny trojańskiej). Czarrny Snape w nowej ekranizacji Harrego Pottera... I jak nigdy nie byłem rsistą zaczynam odwracać się z obrzydzeniem.
*
Nie inaczej wyglądało to w życiu społecznym. Rozumiem konieczność zniesienia segregacji rasowej. W mniejszym stopniu poperam akcje afirmatywne - dodatkowe punkty za kolor skóry czy pochodzenie mniejszościowe. Rozumiem że Murzyni, Żydzi, Geje etc. mieli w poprzednich epokach przegwizdane - ale żądanie przywilejów dla prawnuków ofiar, wypałcanych z kieszeni prawnuków niekoniecznie nawet sprawców - to aberracja. Podobnie za niewąski idiotyzm uważam dawanie Żydom carte blanche tylko dla tego że 80 lat temu niemcy truli ich przodków gazem i palili w krematoriach*. Nie negując krzywdy indian skierowanych do szkół rezydencjalnych - widzę jak wyłudzono gigantyczne odszkodowanie używając jako argumentu nieistniejących grobów...**
^
Problem w tym że uzyskanie przywilejów przez jedną grupę pociąga za sobą "wzrost świadomości" - czytaj bezczelne rządania - od coraz to kolejnych i coraz dziwniejszych grup mniejszościowych. W UK pozamykano katolickie ośrodki adopcyjne - bo kierownictwo nie chciało (a zgodnie z doktryną nawet nie mogło) oddawać dzieci do adopcji parom gejowskim. Przykład w podlinkowanym artykule jest jeszcze bardziej kuriozalny: skutkiem focha mniejszości ludzi z zaburzeniami tożsamości płciowej prawdopodobnie zlikwidowany zostanie ośrodek opieki hospicyjnej o pięknej 125 letniej tradycji... Władza kapituluje przed aktywistami reprezenującymi środowisko stanowiące zaniedbywalne promile populacji. (transseksualizm zdarza się raz na 50 tysięcy przypadków). Kolejny etap? Moim zdaniem: Legalna pedofilia. Może szybciej niż nam się zdaje... Niemożliwe? Oby to faktycznie było niemożliwe.
*
Polityczna poprawnośc to nowotwór złosliwy naszej cywilizacji. Dewastruje kulturę. Niszczy tradycyjne formy życia społecznego. Może uderzyć w każdego lub niemal każdego z nas. To już zaszło o wiele za daleko.
*
Jeśli kilku krzykaczy jest w stanie wymusić nienależne przywileje na milczącej większości to może ta większośc powinna przestać milczeć...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* drodzy Szwedzi - gdzie moje odszkodowanie za krzywdy moich przodków doznane podczas potopu i wojny północnej?
** nienawidziłem obu szkół do których chodziłem i liceum w sumie też. Może tak MEN kopsnie mi parę groszy? Aha jako archolog chcę zbadać czy koło mojej podstawowki nie było zbiorowej mogiły uczniów - tanio policzę - 20 tyś za ar przebadanergo terenu.
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-moskwa-stworzyla-republike-separatystow-na-litwie-uczynmy-ja,nId,23326126
I RP miała niemal milion kilometrów kwadratowych powierzchni. Rozbiory unicestwiły państwo na 123 lata. Podczas pierwszego wytyczania granic odrodzonej Polski wielu Polaków pozostało poza nimi. Na niektórych terenach stanowili większość, na innych znaczącą mniejszość. Upomnieliśmy się o nich - zajęliśmy wileńszczyznę, toczyły się walki polsko-ukraińskie o Lwów, wybuchły powstania w Wielkopolsce i na Śląsku.
Zarazem przyłączając te ziemie włączyliśmy w skład kraju liczne zamieszjkujące tam mniejszości narodowe. Potem wybuchła II wojna św. Dla sowietów ochrona mniejszości ukraińskiej i białoruskiej była pretekstem do "referendum" i trwałego włączenia całych Kresów do ZSRR. Potem był Wołyń i kilka pomniejszych zbrodni...
*
Po II wojnie św. profilaktycznie poprzesiedlano ludzi. Polaków wysieldano w Krasów. Słowacy musieli opuścić Ukrainę Zakarpacką, Węgrów powyrzucano z Czechosłowacji, Ukraińców wysiedlano z Polski. Niemców w ogóle wyrzucano - a bierąc pod uwagę co nawywijali była to decyzja usprawiedliwiona.
Wiekszość krajów demokracji ludowej stała się w znacznym stopniu monoetniczna. Wyjątkami były jedynie ZSRR, Jugosławia i Czechosłowacja. Korzyści? Podstawowa: Sąsiedzi nie mogli się wtrącać w to jak traktujemy ich ziomali. Mniejszości stanowiły nieznaczący odsetek populacji - nie podgryzały większości ani nie kolaborowały ze swojakami za granicą. Nie mieliśmy też ruchów separatystycznych.
*
rozsypujący się Związek Sowiecki pozostawił "na lodzie" kilka milionów etnicznych rosjan osiedlonych poza etnicznymi ziemiami rosyjskim (+pewien odsetek nie-rosjan, lub potomków małżeństw mieszanych, którzy przeszli proces rusyfikacji i ostatecznie nie zdecydowali się powrócić do toeżsamości etnicznej rodziców i dziadków).
Powody pozostania były rozmaite - przede wszystkim prozaiczne. Ludzie żyli tam od lat (niektórzy od urodzenia) mieli jakiś tam majątek, jakąś tam pracę, Gdyby wyjechali w głąb rosji musieliby kupić mieszkanie, szukając zajęcia zderzyć się z lokalnymi sitwami i układami... Nie kazdy miał na to siłę, odwagę pieniądze. I tak zostali. Rosnąca w siłę federacja rosyjska wykorzystywała te mniejszości - najpierw by wtrącać się w wewnętrzne sprawy niepodległych krajów, później by sponsorując ruchy separatystyczne pracować nad powtórnym podporządowaniem sobie tych terenów.
wiemy jak się to skończyło na wschodzie Ukrainy.
Republiki nadbałtyckie mają duży problem - mnieszość rosyjskojęzyczna to nawet 20% populacji. Przez 30 lat nie udało się ich zasymilowac ani się ich pozbyć.
*
Wniosek z ostratnich 120 lat historii Europy nasuwa się jeden: monoetniczność należy chronić. Zwłaszcza jesli ma się sąsiadów którzy lubią się wtrącać.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL