Myśl teologiczna

Gryzie mnie pewna myśl. 

Czy śmierć to defitywne zamknięcie naszego "konta" i z tą chwilą księgowi z nieba i z piekła podliczają sumy dobrych uczynków a potem decydują do kogo należy dusza?  

A może nie? Część ludzi umiera i tyle. Zostawiają skromny spadek swoim krewnym. Dwadzieścia lat po śmierci nikt już o nich nie pamięta. 

Ale część odchodzących zostawia po sobie wyraźniejszy ślad. Zostawiają dzieła, budynki, fundacje, utwory, idee które przez kolejne lata, dekady, czasem przez pokolenia wpływają na ludzi i przez to rodzą dobro lub zło. Niekiedy zostawiamy po sobie uczniów, wychowanków, akolitów - którzy kontrynuują naszą drogę. 

*

Czy to zło i dobro rodzące się na ziemi już po naszym odejściu, ale bedące bezpośrednim skutkiem podjętych przez nas działań,  wlicza się do rachunku z naszego życia?  

 

wielcy odchodzą

Zmarł Chuck Norris.

Szkoda chłopa... Może nie był to aktor pierwszej ligi oskarowej, ale w przeciwieństwie do tych utytyłowanmych dostarczał nam wiele radości a regularnie spuszczając łomot ekranowym złodupcom - trochę pokazywał nam drogę. 

W tym samym dniu 121 lat temu zmarł Jules Verne. On także pokazywał nam drogę i także czynił to poprzez kreowanych bohaterów. 

Różne czasy, różni twórcy, różne media - ale ich przesłanie odczytuję podobne. Iść twardo i nie dać się łajdakom. 

*

Są różne źródła wewnętrznej siły człowieka. Mało kto ma to wrodzone. 

Jeden czerpie wzorce analizując życie i czyny swoich przodków, drugi oglądając telewizję, trzeci czytając książki. 

*

Tworzymy siebie szukając wzorów...

Uczymy się od postaci realnych i fikcyjnych.

Oni nam pomagali. 

 

wojna bez zasad?

https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/wojna-bez-zasad-frontem-staly-sie-domy-i-szkoly-a-ogromna

/..../„To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, wymyka się definicji klasycznej wojny. To systemowe łamanie zasad międzynarodowego prawa humanitarnego. Nie ma jasno wyznaczonych frontów. Frontem stały się domy i szkoły, a ogromna większość ofiar to cywile” /.../

Autorzy tej wypowiediz mylą się. To nie jest wojna "bez zasad". to wojna na zasadach islamu. Wojna totoalna. Identyczne toczą się od czasów proroka. (można odczytać w Koranie i hadisach). Znamy to wszystko z dzikich pól, z Kresów, z Lubelszczyzny, z Ziemi Sanockiej, z Węgier, Z Bułgarii. Zrywanie przyrzeczeń i taktatów. Bezwzględne atakowanie pragnących zachować neutralność. Odwet na cywilach przeciwnika. Mordowanie konbiet i dzieci. Grabież, ale także bezsensowne niszczenie cudzego dorobku. 

Państwa muzułmańskie podpisały wiele dokumentów międzynarowoych - ale wiele razy przekonaliśmy się że zawarte w nich idee są obce tak rzadom jak i zwykłym obywatelom.  

Pomagać czy nie? To bardzo dobre pytanie. Odruch nakazuje pomóc. Rozsądek stawia pytania. Być może ci do których wyciągniemy pomocną dłoń  spojrzą na nas inaczej, zrewidują swoje podejście do pogardzanych "niewiernych". A być może uznają nas za narzędzie którym Allah zesłał im pomoc. Albo za frajerów...

*

Liczne przykłady zachowań ludzi którzy uciekali przed wojną i dostali azyl w europie nakazują ostrożność. Z drugiej storny - chęc pomocy słabszemu wpisana jest w DNA naszej kultury.

*

Tu nie ma prostych odpowiedzi. 

 

wakat demograficzny

https://opoka.org.pl/News/Swiat/2026/szwedki-czesto-zaluja-popelnionej-aborcji-ale-dla-szwedzkich

Szwecja od lat konsekwentnie promuje feminizm. Efekt? Porażająca rozwiązłość, rozpadanie się związków, bardzo krótka średnia dlugość małżeństwa, a pomimo powszechnie dostępnej darmowej antykoncepcji abortowanych jest 25-30% wszystkich ciąż.    

Wspomiał o tym już film "Postęp po szwedzku" (2005r.) Napomknąłemn o tym w książce "Raport z północy". Lewacy powiesili psy. 

Od publikacji książki - 2017r. minęło 9 lat. 

Jest już dostrzegalnie gorzej. Wakat demograficzny - miejsce wyabortowanego pokolenia - konsekwentnie zajmują najeźdźcy - islamiści... 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL