gdzie byli?

https://niezalezna.pl/polityka/tego-nie-da-sie-skomentowac-normalnymi-slowami-posel-sachajko-mowi-o-okradaniu-w-majestacie-prawa/531724

Eko-czuby w amoku, a patowładza zamiast odesłać ich do psychiatry nadaje wagę ich postulatom... 

Niedługo ludzie będą się bali trzymać jakiekolwiek zwierzęta - z psami i kotami włącznie...

*

A ja zapytam - gdzie była ta wszelaka eko-swołocz gdy poprzedni rząd tuska ponownie legalizował ubój krów przez wykrwawianie? 

Dlaczego milczeli? 

za strachu? By nie stracić sponsorów? 

Hipokryci. 

zachód dwa kroki za daleko z tyłu...

https://wpolityce.pl/swiat/713442-tylko-u-nas-szeremietiew-ukraina-dawno-mogla-wygrac-wojne

W pierwszych dniach wojny Ukraińcom udało się powstrzymać i odeprzeć atak na Kijów. 

Nie było niestety sił ani środków by rozbitego wroga ścigać i zamienić klęskę w totalny pogrom. 

Druga okazja - przydarzyła się gdy odbito Charków. Rosjanie opuścili miasto. Należało ich ścigać, wykorzystać chwilę dezorganizacji wyjść na przestrzeń operacyjną i uderzuć na południe - za ich plecami. Znów zabrakło sił i środków. 

Za każdym razem gdy można było boleśnie kopnąc putina w tyłek zachód zdawał się nie rozumieć rzeczy oczywistych. 

*

Polityka zachodu "nie drażnić Rosji" przypomina próby ugłaskania Hitlera.

Zajął zagłębie Saary, zmilitaryzował zagłębie Ruhry, przyłączył Austrię...

A naiwny dziadek Chamberlain przyklepał żeby naziści chapnęli jeszcze Sudety. 

i jeszcze idiota chwalił się że zapewnił pokój na całe pokolenie

Gdańsk też by hitlerowi dali - tylko głupek nie poprosił...

 

Konfederacja na manowcach

Obserwująć scenę polityczną przyglądam się Konfederacji. Wieeeeele ich tez aprobuję. Podoba mi się większość wystąpień ich przedstawicieli.

Zarazem patrzę na tę organizację bardzo podejrzliwie. 

Po pierwsze: poświęcają masę czasu na atakowanie PiS-u - zapewne chcą w ten sposób przejąć część elektoratu różnych "trzecich dróg" - zarazem w razie szansy powrotu PiS do władzy tracą zdolność koalicyjną. W razie zaś mocnej wygranej KO/PO - wzmocnieni mogę wskoczyć na miejsce hołowni jako przystawka tuska. Nie wykluczam że są już kupieni by odegrać tę rolę. W tym rozdaniu tusk nie musiał dekonspirować zasobu. Jeśli ich posłowie okażą się niezbędni taka koalicja może powstać.  

*

Kompletnie nie trafia do mnie ich bełkot odnośnie pandemii covidu. Mam w rodzinie lekarzy. Miałem wśród znajomych kilka osób które zmarły na tę francę i kilka osób które przechorowały bardzo ciężko. Jeśli konfiarze nie mieli - gratuluję i zazdroszczę. Na przykładzie własnym widzę jak stosunkowo łagodne przechorowanie odbiło się na moim zdrowiu.  

*

Nie podoba mi się też ich agresywna "publicystyka" antyukraińska - nie dość że powtarzająca wiele z propagandy putinowskiej, to oparta na cholernie prymitywnych wzorcach - obliczona na rozhuśtanie nastrojów społecznych oraz przyciągnięcie kompletnego motłochu... To nie problem szczuć i judzić. Ale gdy zacznie narastać atmosfera przedpogromowa - nie będzie łatwo tego wygasić... Dziwnie mało energii konfederaci poświęcają realnym problemom i zagrożeniom jakie stwarzają już mieszkający w Polsce islamiści. 

*

Moje tezy: 

Wrogiem putina (śmiertelnym wrogiem) jesteśmy od chwili lotu Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi - albo i wcześniej - bo Gruzja stawiła ostry opór m.i.n dzięki doposażeniu ich armii w zestawy "Piorun" - jeszcze przed rosyjską inwazją. W tej wojnie już bierzemy udział. Na razie na szczęście na ćwierć gwizdka. 

Jeśli zajdzie konieczność musimy wysłać nasze wojska na Ukrainę* - nawet bez poparcia NATO. Dlaczego?

Bucza pokazała do czego zdolna jest putinowska swołocz. Wojnę z Rsoją musimy stoczyć możliwie daleko od naszego terytoroium. 

Spadną rakiety - zginą cywile - no cóż. Nasi polegną na dalekich stepach - żal, ale takie są koszta. Nie koszta wojny. Koszta przetrwania reszty narodu. Nie możemy dopuścić do tego by mordercy spod znaku dwugłowego orła pojawili się na naszym terenie. 

*

Deklaracje że "nie damy się wciągnąć w wojnę" i "nie wyślemy wojsk na Ukrainę" to:

-po pierwsze śmierdzące tchórzostwo. Nie tego uczyli nas nasi dziadkowie.

-po drugie - sygnał dla putina - "morduj dalej - my nie przeszkadzamy". 

-po trzecie - niezrozumienie (lub udawane niezrozumienie), całego układu sił. 

*

Ludziska kochane to przecież banalne i oczywiste: 

Lepiej by nasi spróbowali wspólnie z Ukraińcami zatrzymać Putina na linii Dniestru czy Zbrucza,

niż by obrona miała nastapić dopiero na linii Bugu lub na tuskowej linii Wisły. 

 

 

_____________________________________________________________________________________

*jeśli będę musiał jechać nie planuję się uchylać. 

straszą

https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/rosyjski-pocisk-miedzykontynentalny-uderzyl-w-ukraine

Ruscy odpalili pocisk międzykontynentalny. 

Odpalili nie w inny kontynent, a z Europy do Europy - w Ukrainę. 

*

Działanie z punktu widzenia ekonomii wojennej kompletnie bez sensu - takie latadło kosztuje krocie, a przenosi niewieki ładunek - max kilkadzieisąt kilo. 

Oczywiście gdyby wsadzić w rakietę głowicę atomową - sens jest.  Ale na szczęście nie wsadzono. 

*

Ruscy straszą.

Pokazują: mamy czym nadal bombardować Kijów, odpalimy rakietę nawet zza Uralu - spoza zasięgu najlepszych pocisków ktore dostaliście od NATO. 

Pokazują też: mamy środki przenoszenia - możemy odpalić atomówę... Na przykład w Rzeszów. 

*

Co dalej? 

Kilka razy już straszyli.

Moim zdaniem trzeba dalej robić to co trzeba - wspierać Ukrainę.

 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL