https://zielona.interia.pl/eko-technologie/energetyka/news-wreczyli-tort-ministrze-klimatu-gorzka-rocznica-obietnic-ws,nId,20341596#google_vignette
to "zieloni" od greenpeace są za elektrowniami wiatrowymi?
Przecież kilka lat temu rozmaite eko-czubki były przeciw, bo łopaty emitowały infradzwięki oraz zabijały ptaki?
*
Zadzwonił telefon z Berlina?
Hipokryci...
https://niezalezna.pl/polska/pe-nie-wyplacil-polsce-pieniedzy-dla-powodzian/532149
Ergo: kasę na poratowanie powodzian dostaną z UE Włochy i niemcy* (co z Hiszpanią?) - a my NIE DOSTANIEMY.
Dlaczego? bo nasi ynteligentni inaczej "wodzowie" nie złożyli o to wniosku i już się raczej nie wyrobią...
*
który to już raz?
_________________________________________________________
nie są to duże kwoty - kilkaset milionów euro - ale i straty znacznie mniejsze niż w Polsce,
w dodatku ich ubezpieczyciele nie robią poszkodowanych w jajo tylko wypłacają na ile się umówili.
Kultura jest aktem nieposłuszeństwa przeciwko uporowi autorytetów - ogłosiła Olga Tokarczuk przy okazji odbierania doktoratu honoris causa.
*
cool, ale jednak nie... Nie dostałem Nobla ani nawet NIKE (i nigdy nie dostanę). Nie dostałem od władzy 17 milionów złotych na grę komputerową. Nie obracam się w kręgach intelektualnych warsiaffki. Jakuba Franka w przeciwieństwie do pani Olgi uważam za bandytę i alfonsa niewartego splunięcia. Jestem prostakiem i grafomanem. Zatem jako prostak & grafoman widzę to tak:
1) kultura może a nawet chyba powinna być aktem sprzeciwu wobec FAŁSZYWYCH autorytetów.
Pamiętam pocz. lat 90-tych i nieustanną tresurę społeczeństwa przy użyciu różnych farbowanych lisów przedstawianych jako autorytety moralne i intelektualne. Nikt im się nie przeciwstawiał. Kultura? Czy działo się w niej wówczas coś ciekawego? Zapamiętałem kilka komedii z Cezarym Pazurą, w teatrze wystawiono musical "Metro" oraz "Romea i Julię" tu obsadzając w rolach zwaśnionych klanów punków i skinheadów. Jakiś facet zbudował ...obóz koncentracyjny z klocków lego co ponoć było szalenie odkrywcze twórczo. Literatura? Czytałem fantastykę i literatuę antykomunistyczną - głównie wspomnienia. A tej głównonurtowej po kilku sparzeniach nie dotykałem nawet pogrzebaczem. Ergo: nie pamiętam podobnych "aktów" i nikt chyba tą "kulturą" - (wysoce bezwartościową) - wówczas z nikim nie walczył.
2) jeśli kogoś uważamy za autorytet to staramy się aspirować i być tacy jak on, a nie z nim walczyć czy okazywać nieposłuszeństwo.
Może pani Olga ma inaczej? Czasem widzimy że ktoś kogo uważamy za autorytet całkowicie nas przytłacza. Gdy słucham np. profesora Niwińskiego wiem że to kompletnie nie moja liga i że ja sam nigdy nie będę takim profesorem... :(
3) nie, pani Olga nie jest dla mnie w najmniejszym stopniu autorytetem. Ani literackim, ani intelektualnym, ani moralnym...
Choć szanuję że pomagała innym pisarszom podczas epidemii Covidu. To było eleganckie. Za resztę Jej nie szanuję. Sorrry.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-radykalna-partia-rodacy-kamraci-znika-z-rejestru-wazniejsi-s,nId,7865079#iwa_source=newsfeed_html
Pana Olszańskiego poznałem kilkanaście lat temu. Był to wóczas człowiek niezwykle sympatyczny, choć trochę zakręcony.
Potem zapewne skutkiem tragedii życiowych peron odejchał mu razem z pociągiem
*
Jego obecne poglądy - dziwna mieszanka panslawizmu, faszyzmu, antysemityzmu i komunizmu - to moim zdaniem objaw choroby psychicznej. Dla mnie podobna konwergencja całkowicie sprzecznych idei jest niewyobrażalna. (a wyobraźnię przecież posiadam). Partię p.Olszańskiego zdelegalizowano - ale nie zdelgalizowano jej za głoszone treści ale dla tego że "Kamraci" spóźnili się z jakimiś biurokratycznymi kocopałami...
*
Inscenizacja spalenia kopii statutu kaliskiego jest moim zdaniem podobnie niesmaczna jak inscenizacje ścięcia Łyszczyńskiego organizowane przez naszych ateistów.
bardziej ubodło mnie wykorzystanie podczas imprezy symboliki stricte faszystowskiej - rózg liktorskich. Czyn chyba w III RP bezprecedensowy.
Z drugiej strony poza mną chyba NIKT TEGO NIE ZAUWAŻYŁ. (dziennikarze to niestety bardzo często kompletni kretyni).
*
Za swoje wyskoki człowiek ten dostał dwa wyroki - 6 miesięcy więzienia (odsiedział) i 2 lata.
Rozumiem że czasem trzeba kogoś wsadzić jeśli głosozone poglądy grożą poważną destabilizacją spokoju publicznego.
Ale jeśli za takie wygłupy lepią 2,5 roku to lempart powinna dostać co najmniej ze 3 dożywocia...
*
Smutna rzeczywistość naszego kraju.
Nieszkodliwych wariatów wsadza się do więzienia, ludzie głoszący znacznie bardziej szkodliwe poglądy chodzą wolno...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL