Czyja Wojna

1) to nie jest zwykła wojna rosji z Ukrainą. To jest wojna którą rosja wypowiedziała cywilizacji białego człowieka... 

2) bierzemy w niej udział od dnia lotu Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. jeśli rosja zgniecie Ukrainę my i Pribałtyka mamy przegwizdane. 

3) tylko dzięki pomarańczowej rewolucji i majdanowi wojna ta toczy się z dala od naszego terytorium. 

 

tymczasem konfiarze zagubieni w świecie własnych urojeń...

https://niezalezna.pl/polska/specjalna-operacja-wojskowa-i-okrzyk-za-rosje-co-uslyszal-wyslannik-brauna-w-rosyjskiej-ambasadzie/572792

O mezaliansie i szansach

https://tvn24.pl/swiat/sprawa-syna-ksieznej-podkopie-monarchie-to-nie-bedzie-juz-kryzys-wizerunkowy-a-kryzys-systemu-st8913287

W skrócie: następca tronu Norwegii przed laty znalazł sobie żonę. Kobieta była wcześniej przez kilka lat w związku z drobnym kryminalistą. miała z nim syna. Już wtedy był to spory zgrzyt. No i teraz zgrzyt kolejny - pasierb następcy tronu...

Związek matki dał mu niewyobrażalną szansę. Mógł całkowicie zerwać z przeszłością. Zyskał możliwości niedostępne nam - zwykłym śmiertelnikom... Mógł zostać kim zechce. Mógł nie zostawać nikim - tylko zbijać bąki żyjąc w luksusie. Ale chyba geny tatusia bandziora wzięły górę. Ma 38 zarzutów kryminalnych - w tym o przestępstwa seksualne... 

*

Mimowolnie przypomniają mi się synowie Lecha Wałęsy. Oni też mogli zostać kim chcą.

Jeden wykorzystał możliwości - ukończył studia w USA i jest politykiem. (nie moja opcja - ale nie słyszałem byb był w coś umoczony).

Drugi nie zrobił jakiejś bardzo błyskotliwej kariery ale uczciwie pracował - w służbach mundurowych. 

Dwu zostało alkoholikami... - obaj już nie żyją... 

*

A ja? wszystkie nieliczne szanse które dostałem wyciskałem jak cytrynę. Na 200%. 

Tylko poziom startu miałem o wiele niższy. Szarpanina z rzeczywistoscią spaliła mnie na żużel, wytapiąc odrobnię stali.   

O zbydlęceniu

https://www.pravda.com.ua/news/2026/06/15/8039346/

wszy od putina zaatakowały jedną z największych świetości prawosławia - Ławrę Kijewsko-Pieczerską :(

jak do tej pory podczas bombardowań - ten obiekt - święty dla obu narodów - był oszczedzany... 

 pożar szalejący na powierchni ok 800-1000 m2 podobno już ugaszony 

zniszczenia dopiero są szacowanre.  

 

uszkodzony został gmach głównego soboru (dach i jedna z dzonnic 

trwa dogaszanie skrzydła sasiadującego budynku klasztornego. 

Zwalczanie UPA

Znalezienie konkretnych liczb jest bardzo trudne. Ale po kolei 

*

UPA w Bieszczadach miała 5-7 sotni w niepełnych stanach etatowych. Sotnia to 100 ludzi. 

Ergo: górna granica to 700 upowców "pod bronią". Po akcji Wisła jakaś ich część przeszła na sowiecką Ukrainę - gdzie zostali stopniowo wykończeni. 

W Chełmskim operowało może ok 500 -  we wspólnoej akcji WiN-UPA do rozbicia więzienia w Hrubieszowie plk.Onyszkiewicz obiecał pomoc 300 upowców - ale aż tylu nie zdołał zebrać.

Na Rzeszowszczyźnie (ale poza Bieszczadami) było jeszcze ok 700-1000.

Ergo: na ziemiach należących obecnie do Polski siły UPA możemy szacować na ok 2500 (może 3000?) ludzi pod bronią oraz bliżej niesprecyzwoaną liczbę członków uktraińskiej samooborny i cywilnej siatki OUN. (oczywiście te 2500 to liczebność maksymalna pod bronią w 1946 r. - przez szeregi przeiwnęło się więcej ludzi, giunęli w walce, byli zwlaniani z uwagi na rany i choroby, zdarzały się dezercje. Te straty były jakoś tam uzupełnianie). 

*

W czasie akcji Wisła LWP i KBW zabiły w walce 550-600 upowców. Schwytano żywcem około 500. (czytaj: zidentyfikowano aresztowno po wsiach - bo jeńców brano sporadycznie, poddających się lub rannych uzbrojonych upowców zabjano najczęściej na miejscu). sądy wydały 90 wyroków śmierci. 400 skazano na długoletnie więzienie.

Nie wiemy ilu wziętych żywcem wydano w ręce NKWD. NKWD działało też na naszych ziemiach na mocy porozumień ZSRR-PRL - schywanych partyzantów AK przekazywano LWP/KBW lub od razu UB a z upowcami "załatwiano po swojemu". 

*

AK/WiN także ich zabijało - liczbę trudno oszacować. 

*

Ergo: siły UPA nie były u nas szczególnie liczne - w ruch zaangażowany był nieznaczny odsetek "polskich" Ukraińców i Łemków. 

W przybliżeniu połowę zabito w walkiach i obławach lub schwytano/zidentyfikowano/arsztowano. jak wspomniałem 5 bieszczadzkich stoni, mocno zdredukowanych liczebnie przebiło się na sowiecką Ukrainę. 

Przypuszczanie ok 2-3 tysiące upowców i ex-upowców wyjechało wraz z "repatriantami" do ZSRR lub zacierając przeszlość mieszkało potem w Polsce.  Część została rozpracowana przez NKWD, a u nas przez milicję i bezpiekę. Niektórzy padli ofiarą samosądów lub porachunkow sąsiedzkich (mieliśmy w Wojsławicach taki przypadek). 

*

Czterech upowców ukrywało się w leśnych bunkrach i ujawniło w czasie amnestii 1956 roku. 

*

Podziemie ukraińskie było rozpracowywane* jeszcze przez wiele lat po ustaniu jakichkolwiek walk. Zidentyfikowanych upowców aresztowano i sądzono jeszcze w latach 60-tych. Wspomniałem - KGB i SB prowokacje przeciw domniemanym siatkom OUN przygotowywało jeszcze w latach 80-tych. Byli upowcy którzy odsiedzieli wyroki, członkowie ich rodzin, lub Ukraińcy tylko podejrzewani o sympatie nacjonalistyczne byli represjonowani przez cały okres PRL-u.

*

Przez niemal 50 lat zamknięta pozostawała cerkiew grekokatolicka przy ul Wiślnej w Krakowie.  

*

Niestety nieodmiennie odnoszę wrażenie że  PRL nie przywiązywał podobnej wagi do rozliczenia i ukarania wielokrotnie poważniejszych zbrodni niemieckich. Przypomę: upowców działających na terenie dziesiejszej Polski skazano i stracono dwukrotnie więcej niż zbrodniarzy hitlerowskich. 

 

______________________________________________________________________________________________

*M.Onyszkiewycz "Orest" pułkownik UPA, ukrywał się na ziemiach odzyskanych. Aresztowny w 1948 roku osądzony i starcony. Więziono także jego żonę i małoletniego syna. Poddano ekstradycji z czechosłowacji jego siostrę (nie utrzymywała z nim od lat zadnych kontaktów) i też skazano. Syn "Oresta" - w chwili aresztowania 11-letni trafił do poprawczaka gdzie przebywał do 18tego roku życia (bez wyroku). Po zwolnieniu urzędowo zmienił nazwisko, zadeklarował narodowość polską i przez wiele lat pracował jako prosty robotnik w hucie - nic mu to nie pomogło - był inwigilowany jeszcze w latach 70-tych... 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL