Owsiaka nie lubię i uważam za cynicznego oszusta.
Ale obawiam się że w jego pomysłach jest cień racji.
Całkowite puszczenie prasy na żywioł i brak jakichkolwiek sankcji za publikowane teksty zrodził patologię...
*
W zawodzie dziennikarza jest masa ludzkiego ścierwa.
Są pismacy którzy bez mrugnięcia okiem powielają oczywiste fake-newsy.
Są pismacy którzy odpisują od "kolegów" powielając bzdury z ich tekstów nie siląc się na ich elementarną weryfikację.
Są pismacy którzy łapią narrację jednej strony i smarują artykuł nie wysilając się by wysłuchać innych świadków czy uczestników.
Są redakcje które zamiawiają artykuły, nie płącą za nie bo "nie wykorzystują" -
(ale informacje w nich zawarte i zebrane w pocie czoła dane jednak przydają się - zatrudnionym na etat do ich artykułów)...
Są redakcje które z odrzucają informacje niezgodne z linią ideologiczną gazety - co pokazała sprawa Sadowskiego.
Do tego mamy czasem przypadki kompletnie zoologiczne jak sprawa "Ketmana".
*
Znałem ludzi porządnych i uczciwych których doszukując się taniej sensacji zmieszano z błotem.
Znałem człowieka który oprócz potwornej tragedii życiowej musiał zmagać się z knajackimi pomówieniami ze strony prasy.
Miałem przykłady może niej drastyczne ale z własnego życia - bo też padłem ofiarą.
Można się odwoływać do sądu. Po 3 latach szarpaniny może będzie zamieszczone sprostowanie...
*
Czy miałby sens dożywotni zakaz pracy w zawodzie dziennikarza w przypadku szczególnie
drastycznych świadomych kłamstw, lub poważnego uchybienia rzetelności?
Jestem za.
Hłe hłe. Kilka redakcji szybko znikłoby z powierzchni ziemi...
Tylko kto i w jakim trybie miałby o tym decydować?
Był sobie "uchodźca" z Tunezji. Tu pierwsze pytanie - na jakiej podstawie człowiek z normalnego bezpiecznego kraju uzyskał status uchodźcy i dlaczego w Polsce!?
Facet okazał się pedofilem. Został zdemaskowany przez grupę ludzi którzy mają z pedofilami kosę i ich tropią. Zdobyto mocne dowody, przekazano organom ścigania, policja kolesia zwinęła po czym sąd go ...wypuścił.
Pytanie drugie - dlaczego wyszedł? Facet potencjalnie jest bardzo niebezpieczny...
Pytanie trzecie - facet chwalił się w necie pewnymi wycznami - czy w ogóle to sprawdzono? Wpadł gdy łowił ofiary przez net. A wcześniej? Bo chwalił się że złowił.
*
Jako zabezpieczenie - bu ha ha ha - zatrzymano jego paszport.
Zakładam że gość w tej chwili jest już we Francji, FRN lub Hollandii ma załatwianą nową tożamość i nowe papiery.
*
Kolejna sprawa w której widać mentalność "nadzwyczajnej kasty".
Kompletne odklejenie od problemów społeczeństwa, odklejenie od naturalnej potrzeby sprawiedliwości.
Pogardę dla nas - "plebsu", pogardę dla naszego strachu przed bandziorami...
Tusk wspiera Owsiaka. Owsiak wspiera Tuska. Jest to dość naturalne - czują pokrewieństwo dusz.
Ale moment na te czułości wybrali sobie fatalny.
Na logikę:
Idą wybory - tusk powinien trzymać się z daleka od człowieka skompromitowanego oskarżanego o poważne przewały finansowe.
Nadchodzi finał WOŚP - owsiak powinen unikać skojarzeń z człowiekiem który ostatentacyjnie wywala pieniądze w błoto propagandy (3 miliardy na TVP) zamiast wesprzeć kulejącą służbę zdrowia...
Obaj z gestani wzajemnej przyjaźni powinni poczekać aż przyschną afery z bilboardami i kasą na powodzian.
*
Obaj mają to radośnie w )*(
Co gorsza obaj chyba lepiej znają się na psychologii i socjologii polskiego społeczeństwa znaczniej lepiej niż ja.
Ja na ich miejscu bałbym się że to wsparcie dla obu oznaczało będzie kolsalne straty wizerunkowe.
Podwójny pocałunek śmierci. A tym czasem tak się nie dzieje...
Miałem 15 lat i chodziłem do liceum gdy wśród różnych teledysków pokazywanych przez naszą ciągle jeszcze bardzo dziadowską telewizję pojawiła się Lambada.
Zasadniczo podobała się wszystkim. W siermiężnej, wciąż jeszcze szarej, postkomunistycznej rzeczywistości był to powiew czegoś zupełnie odmiennego - wakacyjnej radości, egzotyki, zabawy. (może trochę jak Boney M dla pokolenia naszych rodziców?).
Na mocno erotyczny wydźwięk teledysku chyba mało kto zwracał uwagę. Na wiek dzieciaków grających "główne role" - zgoła nikt. Była wpadająca w ucho melodia, niezrozumiałe słowa po portugalsku, lato, palmy, cieple morze, drinki, bawiący się ludzie.
*
Patrzę na to dziś. I czuję opór. Świat stracił dawną niewinność i zmieniło się nasze postrzeganie?
Bombardowani nieustannie informacjami o pedofilii patrzymy dziś ostrzej?
*
mnięło 35 lat.
Mały mulat Chico jest dziś pastorem,
Blondyneczka Roberta została weterynarzem.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL