o tym że mamy prawo do wyrażania swoich racji,
nawet gdy to co mówimy wkurza idiotów i lewaków.
Mamy koleną recydywę pospolitego bandytyzmu.
Za część odpowiadają gangi "zza Buga", za część - "goście" z Kaukazu. A część to ścierwo lokalnej hodowli...
Do tego mamy rosnącą liczbę wakatów w Policji.
Pamiętam aż za dobrze lata 90te.
To jest moment w którym należy brać się na ostro do roboty. Zaostrzać prawo, ograniczać liczbę wiz, deportować kryminalistów czy choćby podejrzanych
bez mrugnięcia okiem. Bezwzględnie ścigać osiedlowe gangi.
Mamy środki techniczne których nie było 30 lat temu. Mikrokamery, drony, komputery o gigantycznej mocy obliczeniowej, bazy danych dostępne on-line, możliwości podsłuchu na odległość.
Trzeba zacząć tego używać
https://opoka.org.pl/News/Swiat/2024/donald-trump-zostal-zaprzysiezony-na-urzad-prezydenta-usa-zloty
Program w skrócie:
Odchudzenie administracji
Koniec z genderowymi i klimatystycznymi kocopałami
Nielegalni imigranci - won.
Ostre działania przeciw gangom.
Reindustrializacja
Samowystarczalność energetyczna.
Siła odstraszania.
Ergo: USA dostały szansę - jedną na tysiąc by zawrócić z drogi szaleństwa.
*
A w Polsce wybory wygra trzaskowski i razem z tuskiem zrobią nam z kraju unijny kopuldrom...
Owsiaka nie lubię i uważam za cynicznego oszusta.
Ale obawiam się że w jego pomysłach jest cień racji.
Całkowite puszczenie prasy na żywioł i brak jakichkolwiek sankcji za publikowane teksty zrodził patologię...
*
W zawodzie dziennikarza jest masa ludzkiego ścierwa.
Są pismacy którzy bez mrugnięcia okiem powielają oczywiste fake-newsy.
Są pismacy którzy odpisują od "kolegów" powielając bzdury z ich tekstów nie siląc się na ich elementarną weryfikację.
Są pismacy którzy łapią narrację jednej strony i smarują artykuł nie wysilając się by wysłuchać innych świadków czy uczestników.
Są redakcje które zamiawiają artykuły, nie płącą za nie bo "nie wykorzystują" -
(ale informacje w nich zawarte i zebrane w pocie czoła dane jednak przydają się - zatrudnionym na etat do ich artykułów)...
Są redakcje które z odrzucają informacje niezgodne z linią ideologiczną gazety - co pokazała sprawa Sadowskiego.
Do tego mamy czasem przypadki kompletnie zoologiczne jak sprawa "Ketmana".
*
Znałem ludzi porządnych i uczciwych których doszukując się taniej sensacji zmieszano z błotem.
Znałem człowieka który oprócz potwornej tragedii życiowej musiał zmagać się z knajackimi pomówieniami ze strony prasy.
Miałem przykłady może niej drastyczne ale z własnego życia - bo też padłem ofiarą.
Można się odwoływać do sądu. Po 3 latach szarpaniny może będzie zamieszczone sprostowanie...
*
Czy miałby sens dożywotni zakaz pracy w zawodzie dziennikarza w przypadku szczególnie
drastycznych świadomych kłamstw, lub poważnego uchybienia rzetelności?
Jestem za.
Hłe hłe. Kilka redakcji szybko znikłoby z powierzchni ziemi...
Tylko kto i w jakim trybie miałby o tym decydować?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL