Vat na książki?

Pojawiła się infromacja że władzuchna obiecuje od 2026r. znieść vat na książki  

Po pierwsze - uwierzę jak zobaczę. Za dobrze pamiętam jak za poprzedniej po-muny z zimną krwią zażynano rynek książki. 

Po drugie - w 2026-tym zapewne będzie już nowy rząd który pomysły obecnego (nawet te dobre)  wsadzi do kosza. 

Po trzecie - żeby cokolwiek się zmieniło, żeby odbudować choć trochę to co zniszczono trzeba zmian całościowych.

Przede wszystkim konieczna jest odbudowa rynku księgarskiego.

Można to uzyskać potrzeba zwolnień podatkowych i obniżonego ZUS dla księgarzy i wydawców.

Mamy już tylko ok 400 księgarni w kraju gdzie żyje 37 milionów ludzi. 

 

 

 

Ze Szwecji

Szwecja "walczy o klimat" zamykając kościoły...  A konkretnie zabytkowe kościoły na Gotlandii. 

https://dorzeczy.pl/religia/677089/szwecja-na-gotlandii-siedem-kosciolow-zostanie-zamknietych.html

Oczywiście nikt nawet nie pisnął by zamknąć też choć ze 20 meczetów. 

*

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-historyczny-rok-dla-szwecji-chodzi-o-migrantow-padly-konkret,nId,7889369#iwa_source=newsfeed_next

Szwedzi odrobinę poszli po rozum do głowy i rozpatrują mniej wniosków azylowych. 

Oczywiście nie wpadli na najprostrzy pomysł - deportacji wszystkich śniadogębych bandziorów, ćpunów, dilerów, złodzieji i nierobów. 

To znaczy zasadniczo może i chcieliby żeby "goście" wreszcie wyjechali, ale zamiast skuć kajdankami i wsadzić do samolotu

proponują suty haracz jeśli ktoś zdecyduje się opuścić Szwecję i wrócić do kraju pochodzenia. 

*

Płaczę nad pięknym krajem.

Płaczę nad kulturą która zrodziła Selmę Lagerlof. Astrin Lindgren, Jenny Nystorm czy Carla Larssona...

 

Podobne mechanizmy

https://dorzeczy.pl/opinie/672232/koronawirus-pochodzi-z-laboratorium-trump-o-tym-mowil.html

Trump pod koniec swojej poprzedniej kadencji powiedział że Chińczykom należy wystawić faktury za doprowadzenie do epidemii i w efekcie - horrendalnych strat gospodarek świata. Być może dlatego przegrał. Z pewnością wielu wpływowych wrogów Trumpa zostało przez chińczyków zasponsorowanych. Lepiej rozdać kilka miliardów łapówek i doprowadzić do przewrotu politycznego niż ryzykować roszczenia na setki miliardów. 

 

PiS pod koniec swojej kadencji stawiał już otwarcie sprawę reparacji od niemiec, rozsyłano kopie raportu o stratach do różnych zagranicznych polityków. Z pewnością wielu polskojęzycznych wrogów "kaczyzmu" zostało przez nazi-wnuczków zasponsorowanych. Lepiej dać miliard i wypomować tuska niż ryzykować stratę choć kilku procent z kwoty roszczeń na 6,2 biliona... 

 

*

 

Sprzedaż książek w epidemii mocno spadła. Doszło do kolejnej rzezi księgarni (plajtowały dziesiątkami). Patrząc na rozliczenia do dziś nie odzyskałem poziomu sprzedaży z 2019. Żona przez dwa lata nie koncertowała. Ile powinieniem żądać od chińczyków? Trudno ocenić. Powiedzmy: "symboliczne" 100 tyś zł? Od potomków hitlerowców chcę w ramach strat rodziny takie obejście i taki dom jaki mój dziadek miał w Wojsłąwicach w 1939tym. Ze dwa miliony złotych i jesteśmy kwita. Takich jak ja są w Polsce setki tysięcy. 

 

 

 

 

"Religia pokoju i miłości"

https://niezalezna.pl/swiat/imigranci-gwalcili-i-mordowali-dziewczynki-ujawniony-przez-muska-proceder-wstrzasnal-wielka-brytania/534915

Pora by Polacy choć raz w swojej historii byli mądrzejsi przed szkodą. 

Widzimy czarno na białym jakie są skutki imigracji z krajów islamskich.  

Widzimy też jak bardzo europejscy politycy i urzędasy są w stanie się sk***ić. 

*

Tak, "nasi" też - przypominam hejt w sprawie referendum, masowe przypadki nie wydawania kart i inne cuda nad urną.

Nie czarujmy się - tusk sprzeda nas za kilka uśmiechów Brukseli i Berlina. "Kaczyści" nie są wiele lepsi.

Konfederacja - na razie mocna w gębie - ale nie mam złudzeń. 

*

Oczywiście Anglicy wiedzieli - świetnie wiedzieli - tylko bali się mówić. 

Bo za gadanie o tym były konkretne pragrafy. 

Może nie ogarniali gigantycznej skali problemu - nie wszystko przebijało się przez parasol medialny. 

Ale wiedzieli. Nie lekceważę ich głupoty i zeszmacenia - ale coś jednak musiało do nich docierać.

*

Czas żeby coś z tym zacząc robić był ...20 lat temu - po krwawych zamachach na londyńskie metro. 

Wtedy społeczeństwo powinno ostro powiedzieć veto. Olali? A może już wtedy bali się mówić to co myślą?

*

Raz wyszli na ulice - za co zostali spałowani przez "ich" policję a ci którzy mieli pecha - surowo ukarani przez "ich" władze. 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL