generalnie panu posłowi nie podoba się rosnący sceptycyzm wobec unii europejskiej.
bo to rzekomo młyn na wodę rosji.
*
Nasi przodkowie przetrwali tragedię hitlerowskiej okupacji bo mogli nazbierać chrustu w lesie by napalić w piecu,
a szwaby nie czepiały się tego że hoduje się kury i króliki.
*
wyobrażam sobie rosyjską okupację wschodniej Polski.
tak za kilka lat.
nie napalisz chrustem w piecu który jest na gaz.
nie zaorzesz pola - bo nie masz konia.
(a traktor elektryczny nie odpali bez prundu w gniazdku)
nie udoisz mleka - bo nie masz krowy.
nie zabijesz kury by nagotować rosołu, bo nie dostałeś zgody od gminy na hodowlę kilku kur
(o świni nawet nie wspomnę)
a do tego ruski nadzorca ukradł pompę, albo "tylko" zakręcił gminny wodociąg, a ty nie masz już własnej studni,
bo była "nielegalna" i zasypałeś ją by uniknąć kary.
*
Ergo: dla naszego przetrwania unia europejska staje się potencjalnie bardzo niebezpieczna.
*
Co należy zrobić? pojechać na ostro
po pierwsze sprawdzić punkt po punkcie nasze zobowiązania akcesyjne i twardo odrzucić wszystkie regulacje które łamią traktaty, naruszają ich istotę, lub nie wynikają wprost z przyjętych zobowiązań.
po drugie twarde renegocjacje wszystkiego co nam szkodzi, co nas bezsensownie ogranicza, co obniża nasze zdolności obornne.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL