przyklasztorny dom opieki nad dziećmi z najcięższymi upośledzeniami umysłowymi istnieje od 75 lat. ma lokal, doskonałe doświadczonoe kadry, podopiecznych. Co robi lewicowa "minstra"? Poniża słowem ludzi oddanych służbie chorym a do tego łapki ją swędzą by tę instytucję w ogóle zliwidować. Z trzech powodów.
po pierwsze kasa. typowe dla tuska "oszczędności" na słabych i chorych.
Po drugie lewica w swoim eugenicznym zadęciu nienawidzi ułomności. narodowi socjaliści poddawali chorych umysłowo eutanazji. Stalin zapakował tysiące kalekich weteranów(!!!) do łagru na sołowkach, współczesna lewica europejska skasowała finansowanie badań nad leczeniem zespołu Downa i eksterminuje chorych na etapie zycia płodowego. W kilku krajach kalekie dzieci poddawane są już eutanazji,
po trzecie - istnienie tej placówki burzy całą lewacko-postępacką narrację o "złym" kościele który rzekomo nie dba o dzieci już narodzone.
*
lewica zawsze śmierdzi na dwa sposoby - pazernmością i hipokryzją.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL