feminizm czyli śmierdząca hipokryzja

https://www.fronda.pl/a/Salonowe-feministki-Wildstein-Bezmiar-podlosci-jest-niebywaly,254139.html

autor przytacza liczne dowody na to jak głęboko w )*( polskojęzyczne feministki mają probelmy polskich kobiet. 

*

od siebie dodam jeszcze cztery punkty: 

 

feministki milczały gdy: 

a) tusk zajumał kasę z II filaru OFE - przez co także kobiety straciły pieniędze mające poprawić ich byt na emeryturze...

b) w 2015-tym tusk usiłował podnieść wiek emerytalny kobiet o 7 lat (!!!) a kobiet wiejskich o 12 lat (!!!!)*.  

 

feministki milczą gdy 

c) karierę robi niejki nergal vel holocausto - facet który publicznie wygłosił swoją jak mniemam "mądrość życiową" że gwałt na kobiecie to "dionizyjska radość życia" 

d) szykuje się fala gwałtów - nieunikniona po relokacji do Polski 36-42 tyś imigrantów (leni, bandytów, nierobów, anafabetów - wszystkich tych których nie chcą zatrzymać niemcy). 

 

a tak swoją drogą czy nasze feministki są przygotowane na to że tzw "uchodźcy" poddają córki okaleczenionm rytualnym? czy tak jak ich szwedzkie koleżanki bedą udawały że problem nie istnieje.

*

Czy w ogóle istnieją w naszym kraju jakieś świeckie organizacje kobiece posiadające minimalne zaplecze intelektualne i sensowny program?

 

_______________________________________________________________________________--

* jakim cudem po tym numerze jakakolwiek kobieta na nich głosuje? 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL