zielony nazizm + lokalna mafia...

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/zarabiali-na-przetrzymywaniu-mojego-psa-właścicielka-o-tragedii-tofika-w-schronisku-w-sobolewie/ar-AA1V5yuO?ocid=ems.msn.dl.WaikatoNewZealand&msclkid=3f3f5398315e150c8e453aeffd8725f5&cvid=697921baae5e47278b6abe07b5e0ac81&cvpid=217535227ecc455bf123eb88f79766b2

 

Krótko: jacyś kolesie weszli na teren posesji, porwali kobiecie psa, odstawili do schroniska które za jego przetrzymywanie ciągnęło kasę od gminy. 

Lokalna policja prawdopodobnie była z układu - więc miała sprawę w dupie. Lokalni urzędnicy też prawdopodobnie byli z układu - więc mieli sprawę w dupie. 

Ale kobieta się rzucała i uruchomiła co mogła - więc psa prawdopodonie wykończono licząc że skoro "zdechł" to się odczepi... 

Schronisko o którym było głośno w mediach ostatecznie zamknięto - ale nie z powodu znęcania się, złych warunków, czy śmierci licznych zwierząt ale z uwagi na błędy w dokumentacji...  

*

"ekolodzy" forsują przez swoich lobbystów pomysły kolejnych ustaw ułatwiających odbieranie zwierząt ludziom wedle włąsnego widzimisię... wystarczy się odpowiednio ustawić i można wykorzystać "prawa" przeforsowane przez "zielonych" do napchania własnej kieszeni. 

*

Napisałem takie opowiadanko w którym w niezbyt odległej przyszłości ludzie rejestrują się jako zoofile by zdobyć prawo posiadania psa lub kota...   

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL