za każdym razem...

https://niezalezna.pl/polska/niemiecka-galeria-sprzedaje-list-sienkiewicza-wczesniej-wyprzedawali-mickiewicza/575714

ilekroć niemcy sprzedają cenne polonica zadaję sobie pytanie:

gdzie ich dziadkowie to ukradli? Co się stało z właścicielem?

*

czasem są to przedmioty z legalnego źródła. czasem - pochodzą z wojenego szabru - np z systematycznego plądorwania mieszkań po powstaniu Warszawskim. 

niekiedy to zagrabione zbiory przedwojennych poskich muzeów. 

ale często to fragmenty dawnych kolekcji których polscy właścicicle trafili w łapy gestapo, do obozu lub od razu do piachu... 

*

przypomnia mi się sprawa kolekcji kopert harcerskiej poczty polowej z czasów powstania warszawskiego - wypłynęły przed laty na aukcji filatelistycznej w RFN. 3 zestawy datowników. Najbardziej prawdopodobny scenraiusz: jakiś szwab-filatelista zastrzelił 3 harcerzy-listonoszy i zawłaszczył zawartość ich toreb. Listy wyrzucił, a po latach jego nazi-wnuczek spylił łup dziadka za kilkanaście tyś eurosów... 

*

wypłata reparacji to dla szwabów i tak wykpienie się sianem. 

*

Nadal nie dorobiłem się takiego domu jaki mój dziadek miał w 1939 roku.

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL