Dobiegły końca targi książki w Krakowie. impreza chyba udana.
postałem na stoisku, podpisywałem. Dziki tłum przewalał się wokół stoisk jak wzburzona górska rzeka między głazami.
pozostało wrażenie goraczkowej radosnej kszątaniny...
*
Nie wiemm ile zeszło moich - ale chyba sporo.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL