https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/wojna-bez-zasad-frontem-staly-sie-domy-i-szkoly-a-ogromna
/..../„To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, wymyka się definicji klasycznej wojny. To systemowe łamanie zasad międzynarodowego prawa humanitarnego. Nie ma jasno wyznaczonych frontów. Frontem stały się domy i szkoły, a ogromna większość ofiar to cywile” /.../
Autorzy tej wypowiediz mylą się. To nie jest wojna "bez zasad". to wojna na zasadach islamu. Wojna totoalna. Identyczne toczą się od czasów proroka. (można odczytać w Koranie i hadisach). Znamy to wszystko z dzikich pól, z Kresów, z Lubelszczyzny, z Ziemi Sanockiej, z Węgier, Z Bułgarii. Zrywanie przyrzeczeń i taktatów. Bezwzględne atakowanie pragnących zachować neutralność. Odwet na cywilach przeciwnika. Mordowanie konbiet i dzieci. Grabież, ale także bezsensowne niszczenie cudzego dorobku.
Państwa muzułmańskie podpisały wiele dokumentów międzynarowoych - ale wiele razy przekonaliśmy się że zawarte w nich idee są obce tak rzadom jak i zwykłym obywatelom.
Pomagać czy nie? To bardzo dobre pytanie. Odruch nakazuje pomóc. Rozsądek stawia pytania. Być może ci do których wyciągniemy pomocną dłoń spojrzą na nas inaczej, zrewidują swoje podejście do pogardzanych "niewiernych". A być może uznają nas za narzędzie którym Allah zesłał im pomoc. Albo za frajerów...
*
Liczne przykłady zachowań ludzi którzy uciekali przed wojną i dostali azyl w europie nakazują ostrożność. Z drugiej storny - chęc pomocy słabszemu wpisana jest w DNA naszej kultury.
*
Tu nie ma prostych odpowiedzi.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL