urzędnicze eko-kocopały

https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/izby-rolnicze/rolnik-ma-drewno-za-plotem-ale-musi-je-kupic-izba-chce-zmiany-prawa-2687934

Ergo: co z tego że masz las? Nie wolno ci ściąć kilku drzew, pociąć na belki i wykorzystać na własne potrzeby... Nie wolno bo nie. 

*

Po katastroflanym pożarze Wojsławic w 1942 niemcy - hitlerowcy pozwolili Polakom-pogorzelcom ściąć 100 drzew w niemieckich lasach (przed wojną to były oczywiście polskie lasy państwowe).(ukraińcom pozowlili ściąć więcej - tak w ramach naszczuwania ludzi na sibie). 

Polaków  którzy mieli własne lasy nie obowiązywały żadne ograniczenia - ścinali na oczach niemieckiej administracji ile było im potrzeba na odbudowę. Mój Dziadek stracił wówczas dwa domy. Do końca okupacji zdołał odbudować mniejszy. Piła, siekiera, koń, kupa ciężkiej pracy własnej i jego ojczyma - w efekcie powstała chata którą pamiętam z dzieciństwa. Miała ok. 48-50 m2. 

*

Ergo: polskojęzyczni urzędnicy jeśli chodzi o gospodarkę leśnią stosują gorszy zamordyzm niż hitlerowscy okupanci. 

Powiedzmy sobie szczerze: nie tak powinno być!!! Polak to jest nasz kraj. Własny. zdobyty w krwawej walce z burnatnymi hordami, potem wyrwany z lap bolszewii. 

*

Nie, nie chodzi o żadną "ekologię" - powierzchnia lasów jest obecnie procentowo znacznie większa niż przed wojną.  

wówczas było to ok 23% powierzchni kraju a  dziś 29%

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL