UE jest bez sensu

https://dorzeczy.pl/ekonomia/863452/przemyslaw-wipler-albo-ue-bez-systemu-ets-albo-unii-nie-bedzie-wcale.html

Ergo: transformacja energetyczna i odjście od paliw kopalnych są bez sensu - szczególnie w kontekście wojny. 

Ja zapytam szerzej: a co w UE w ogóle ma sens? 

Polityczna poprawność i podobne kocopały ideologiczne? 

bezwzgledna cenzura, autocenzura i zanik wolności słowa? 

System warunkowości?

Horrendalna biurokracja? 

Dławienie inicjatyw społęcznych? 

Przymusowa relokacja pseudouchodźców? 

Nieustanne mizianie się z putinem, łamanie wszelakich sankcji? 

Łamanie traktatów przez silniejszych graczy - głównie szkopó i francuzów?

Podatek vat? irracjonalny, niemoralny knebel duszący każdą gałąź przemysłu i handlu której dotknie? 

Asymetria sprawiająca że jesteśmy klonizowani przez zagraniczne firmy podczas gdy nasze firmy próbujące działać na zachodzie są szykanowane na każdym kroku? 

Brak ograniczeń i kontroli w nabywaniu nieruchomości  kontroli przepływu kapitału który sprawił że bogatsi niemcy i hiszpanie zaraz po wejści do UE wykupili milion polskich mieszkań?

Czy był choćby jeden rok w którym pozyskaliśmy z unii więcej środków niż kosztowł nas ten cyrk? 

Przypomnę też o kosztach społecznych wejścia do UE. Wymuszono na nas zagładę przemysłu. Ostatnie 5 lat przed wejściem to było miażdżące 20% bezrobocia. Liczba samobójstw poszybowała wówczas niebotycznie...  

Zaraz po wejściu do UE na emigrację wyjechały 2 miliony Polaków. 

*

Byliśmy zauroczeni EWG - ale w 2005-tym to już nie była tamta wspólnota. 

Dziś to też jest zupełnie inna UE niż w 2005-tym.  Nie tak się umawialiśmy. Nie to podpisaliśmy. Nie do takiej organizacji wstępowaliśmy!!!

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL