Fakty w skrócie:
młody człowiek z Ostrowca Świętokrzyskiego zastrzelił rodziców i siostrę, zapakował arsenał ojca do auta pojechał do Krakowa gdzie na rynku zastrzelił kolejne 6 osób. (rannych zostało 15). Na Stradomiu uderzył w inne auto, próbował uciekać pieszo i został postrzelony przez ściagających go Policjantów. W wymianie ognia Oni także zostali ranni.
W pościgu brali udział prawdopodobnie policjanci z komisariatu na Rynku. Zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, uspokojeniem tłumu i opatrywaniem rannych zajęly się straż pożarna i straż miejska. Większych sił policyjnych w okolicy Starego Miasta nie było.
Na Placu Matejki (to już za Plantami) stała pikieta klubów Gazety Polskiej - na miejscu była obecna ekipa Telewizji Republika i to ona pierwsza dotarła na Rnek. Pikieta nie była obstawiana przez Policję.
*
Tragiczne zdarzenie koalicja rządowa natychmiast próbowała wykorzystać do brudnej gry politycznej - minister kierwiński ogłosił że sprawca był zwolennikiem prawicy. Pojawiły się też informacje że należał do środowisk kibolskich. Internauci przytaczają dowody wręcz przeciwne (ale nie wiem czy faktycznie znaleźli czy wyprodukowali...).
*
Prezydent ogłosił dwudniową żałobę narodową.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL