https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-brigitte-macron-nie-wytrzymala-glosny-proces-chodzi-o-plec-p,nId,22435930#iwa_source=newsfeed_next
wedle teorii spiskowych - żona prezydenta Francji de facto jest jego kuzynem po zmianie - lub częściowej zmianie płci.
gdy czytam o tym co dzieje się w kręgach europejskich elit - wcale bym się nie zdziwił...
*
Patrząc szerzej - musimy zadać sobie pytanie o granice prywatności osób publicznych.
Czy w takim przypadku jest to ich prywatna sprawa - czy może jednak wyborcy powinni wiedzieć?
Wydaje mi się że ludzie, obywatele, wyborcy mają takie prawo.
*
W Polsce wiele razy podnosił się histeryczny skowyt by nie grzebać w życiorysach i metrykach.
(po latach okazało się ze wyli najgłośniej ci którzy mieli coś do ukrycia...)
No i rządzili nami potem ludzie z wstydliwymi epizodami, czasem nie noszący nazwisk swoich dziadków, a nawet ojców, ludzie o krótkich genealogiach.
Ludzie o dziwnych koneksjach rodzinnych, zawodowych i towarzyskich.
Rządzili źle.
*
Myślę że i my mamy prawo wiedzieć to i owo o naszych elitach.
Mamy prawo wiedzieć czy jaruzelski był prawdziwy czy też przybrał jedynie tożasomość zamordowanego Polaka.
Mamy prawo wiedzieć czy ojciec kwaśniewskiego był oficerem NKWD zamieszanym w porwanie szwedzkich marynarzy okrętów Kineklulle i Ivan.
Mamy prawo wiedzieć czy dziadek tej całej lempart był folksdojczem i czy odsiadywał do 56 roku służbę w waffen-ss.
*
Ja nie pcham się w korytarze władzy. Ale mam ten komfort, że gdybym się pchał, nie musiałbym się wstydzić swoich przodków.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL