tematy tabu

w historii ostatnich 36 lat mieliśmy kilka tematów bardzo niebezpiecznych. 

ci którzy je poruszali - czesto trafiali w dziennkarski i towarzyski niebyt.  co było widizane bardzo żle przez samozwancze elity? dwa przykłady z brzegu...  

1) grzebanie w życiorysach i genealogiach - cóż rzadzili nami ludzie ktorzy nie nosili nazwisk swoich dziadków (q czasem i ojców). wielu z nich, nawet tych namaszczanych na autorytety moralne i intelektualne - miało na swojej karcie bardzo brudne epizody.  

2) wspominanie o zbrodniach i łajdactwach popełnionych przez Żydów. Pamiętam szalencza burzę jaką spowodowało przypomnienie faktu że przedstawiciele tej mniejszości stanowili miażdżącą większość w kierownictwie powojennej bezpieki... 

*

Przeszliśmy tu długą drogę - ofiary poumierały, większość katów też, majątki polegalizowano. Ujawnianie komunistycznych zbrodni - nie spędza snu z powiek wnukom zbrodniarzy. Stawiamy pominki i odslaniamy tablice zapomnianych przez dekady bohaterów - loklane władze najczęściej nie robią wiekszych trudności.

*

Po zbrodniach izraelskich* w Gazie - świat zaczyna patrzreć na Żydów chłodno. Tracą status nietykalnych świętych krów. 

*

Patrzymy na dzisiejsze święte krowy. Ciekawe ile czasu im zostało... 

 

 

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*nie neguję oczywiście ohydnych zbrodni hamasu!  jedni warci drugich.   

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL