105 lat temu pokazaliśmy światu że rosję da się pobić w polu.
*
Mogło to być zwycięstwo znacznie mocniejsze.
Zaważyła obojętność i jaskrawa głupota zachodu Europy - walczyliśmy praktycznie samotnie, Tylo Węgrzy udzielii nam pomocy materiałowej przesyłając karabiniy i amunicję. Niemcy dostawy blokowali.
Zaważyła postawa białych generałów - nie byli w stanie się z nami dogadać. Wróg był wspólny, ale nawet Wrangel (1/4 Polak) i Denikin (1/2 Polak) nie byli skłonni dać nam "carskich" gwarancji niepodlegości. Jeszcze przyparci do muru przez bolszewickie hordy roili o odbudowie imperium w granicach z 1812-tego.
Zaważyła objętność Ukraińców - podczas wyprawy kijowskiej zaciąg ochotników do armii atamana Petlury był minimalny. Mieli dość wojny - to zrozumiałe. Ale przespali moment który zadecydował o ich przyszłości na kolejne 70 lat...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL