rachunki krzywd

https://www.fronda.pl/a/Zajazd-Napoleonski-w-rekach-miasta-za-9-mln-Ratunek-dla-rodziny-bylych-SB-kow,254886.html

Ergo: miasto kupuje cenny zabytek. 

w planach jest remont i nadanie mu nowych funkcji by słuzył społeczności... Zasadniczo - to dobrze.

Cena rodem z horroru - 9 milionów - ale obiekt duży i w centralnym punkcie - to niestety może tyle kosztować...

*

W czym zatem problem? 

Miasto kupuje go od parki kapusiów ubecji którzy za komuny prowadzili tam lokal gastronomiczny jako ajenci a po upadku PRL-u "sprywatyzowali" go sobie.  

ile podobnych spraw znamy? Tysiące, ba dziesiątki tysięcy. Poczynając od połowy lat 80-tych przeprowadzano operację miekkiego lądowania "towarzyszy". Ludzie powiązani z komunistycznym aparatem przemocy kupowali za bezcen ziemię, domy, ośrodki wczasowe, hotele, restauracje. Ich łupem padały nawet bazy i ośrodki harcerskie.  

Warszawscy rzemieślnicy sporo mogliby opowiedzić o tym jak odchodzący na emeryturę ubecy i milicjanci "kupowali" w okolicach stolicy ziemię, sklepy, warsztaty. Jak bito, katowano, zastraszano i mordowano opornych którzy nie chcieli za marne groszę sprzedać "panu milicjantowi" ojcowizny lub dorobku swojego życia. 

Jest to rachunek krzywd do dziś przemilczany, niezauważny praktycznie zignorowany przez historyków nie mówiąc o prokuratorach.    

*

Co ja bym zrobił? 

Zgodziłbym się na warunki, dokonał transakcji, przejął nieruchomość - ale pieniądzy nie wypłacał kapusiom do łapy, tylko zatrzymał na wydzielonym subkoncie, Następnie dokonał gruntownej kwerendy ocalałych akt i wezwał ofiary tej wesołej parki do zgłaszania się w IPN celem złożenia bardziej szczegółowych zeznań. Na podstawie analizy doznanych krzywd ofiarom z tych pieniędzy przyznałbym odszkodowania - a jeśli coś zostanie - wypłacił "właścicielom" nieruchomości. 

A gdyby jednak nie chcieli - wywłaszczenie w stylu ustroju któremu służyli. 24 godziny na spakowanie rzeczy osobistych i wyp... do przyznanenego "lokalu zastępczego będącego równowartością przejętej nieruchomości" czytaj - do starej chałupy otoczonej 5-cioma hektarami mazowieckiego piachu, na kompletnym zadupiu z dojazdem drogą gruntową. (przykład z życia...)

*

zamiast wziąc dziadów krótko i za mordę cackamy się z ubecją jak ze śmierdzącym jajkiem - cholera wie dlaczego.

Przypomnę: tylko w ostatniej dekadzie PRL-u szwadrony śmierci kiszczaka i jaruzelskiego zamordowały nie mniej niż 400 ludzi.   

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL