List księdza do Karola Nawrockiego właśnie obiegł Polskę
Porzedni prezydenci naszego kraju wystawiali w oknie pałacu świece chanukowe - jako gest sympatii wobec niegdysiejszych współgospodarzy tej ziemi - czyli narodu żydowskiego. Prezydent Nawrocki przerwał ten zwyczaj.
Powiedzmy wprost: chyba było trzeba. Wyciągaliśmy dłoń od lat. A środowiska żydowskie od lat intensywnie dorabiają nam gębę zoologicznych antysemitów i współsprawców shoach. Impuls idzie od środowisk zagranicznych które chcą wydoić nas na ogromną kasę za tzw. mienie bezspadkowe - ale rezonatorem ich narracji są rozmsici cwaniaczkowie żydowskiego pochodzenia powielający te knajackie tezy u nas w Polsce...*
*
Nie twierdzę że nie było tarć, konfliktów czy nawet zbrodni - ale był to margines. Wojnę dzięki pomocy naszych dziadków i pradziadków przetrwało 180 tyś polskich Żydów. Pomocy udzielano w sytuacji gdy groziła za to śmierć wymierzana przez niemców całym rodzinom. Ulmowie nie byli wyjątkiem.
Mój Dziadek miał fart - nie złapali Go gdy woził Żydom żywność do lasu, nie znaleziono u Niego dzieci kumpla-felczera, nie nakryto u niego "gości" którzy zachodizli czasem by umyć się w gorącej wodzie i zjeść coś ciepłego. Żaden schwytany Żyd nie sypnął też kto z Wojsławic mu pomagał...
*
Kilka-kilkanaście tysięcy Polaków pomagających Żydom nie miało tyle szczęścia - zginęli lub trafili do obozów koncentracyjnych.
*
Program "Zawołani po imieniu" i towarzysząca mu wystawa to nadal jeszcze prześlizgnięcie się po temacie... Trzeba jeszcze wielu lat badań.
Program: Zawołani po imieniu - Instytut Pileckiego
wystwa: Zawołani po imieniu | wystawa wirtualna - Instytut Pileckiego
warto wspomnieć jeszcze o dwrugiej ważnej inicjatywie...
*
Liczymy?
1/4 medali sprawiedliwy wśród narodów świata przypadła Polakom. Liczba jest znacznie zaniżona - przypomnę - przez 45 lat byliśmy krajem de facto zamkniętym. Nie mieliśmy też sotsunków dyplomatycznych z Izraelem co drastycznie ograniczało nie tylko możliwości podróżowania ale też badań historycznych czy poszukiwań ludzi którzy pamagali. Wielu ludzi starych, niewykształconych żyjacych po wsiach nawet nie miało pojęcia że należa im się jakieś drzewka i medale. Byli i tacy jak mój Dziadek którzy uważali że skoro ci którym pomagali zginęli - to nic im się nie należy.
*
Żydzi dziś nie pamiętają Polakom tego poświęcenia...
Plują, szczują, obmawiają. Puszczają fałszywe narracje - często wręcz wybielające niemców, Ukraińców, Litwinów, Łotyszy... a zrzucające winę na naszych przodków.
mieliśmy też obrzydliwą, chorą, odrażającą wypowiedź tej całej engelking - pokazującą niestety co niektórzy z nich o nas myślą. Wypowiedź ta nie spotkała się z żadną adekwatną reakcją środowisk żydowskich - ani krajowych ani zagranicznych...
*
Ergo: po dekadach plucia w twarz może wreszcie pora powiedzieć DOŚĆ! I dla tego świec nie będzie.
Może już nigdy. Szkoda - bo był to ładny zwyczaj - ale po prostu czasem nie da się postąpić inaczej.
*
A skoro jesteśmy przy rozliczeniach wzajemnych - może tak oszacujemy ilu polskich patriotów po wojnie zamordowali, zamęczyli lub skazali na śmierć Żydzi pracujący dla sowieckiego okupanta? Tak żebyśmy i my mogli rzucić konkretną liczbą...
___________________________________________________________________________________________
* w liceum mieliśmy w ramach tłoczenia pedagogiki wstydu dwie lektury: "Początek" - Andrzej szczypiorskiego - jak się potem okazało kapusia ubecji, oraz "Zdążyć przed Panem Bogiem" - M.Edelmanna - relację mocno zakłamujacą faktyczny przebieg walk warszawskim w gettcie. Nie omawialiśmy żadnej książki ukazującej okupację z polskiego punktu widzenia, żadnej książki o Polakach ratujących swoich sąsiadów. Nie było też nic o hitlerowskim i sowieckim terrorze, nic o wywózkach na sybir, nic o UPA... ASYMETRIA? Tylko Żydzi byli ważni? Czy nasi Dziadkowie nie gineli i nie cierpieli? A może to co ich spotkało było mniej ważne? Smutne...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL