Geje walczą o akceptację społeczną i poprawienie swojego wizerunku. Odnieśli na tym polu wymierne sukcesy - homoseksualizm w wielu środowiskach zaczyna być traktowany jak pewna nieszkodliwa odmienność - coś jak np. leworęczonść. A potem nagle pojawiają się tego typu kwiatki:
i cała sprawa bierze totalnie w łeb - bo otrzymawszy po raz kolejny i kolejny podobne informacje zaczynamy stawiać sobie pytania nawet nie o granice tolerancji tylko o tolerancję jako taką... Zaczynamy się zastanawiać na ile tacy aktywiści są reprezentatywni dla tego środowiska i o co w tym wszystkim chodzi. Jaki jest cel etc. Ta afera wybuchła w RFN. U nas może być podobnie. Od września - gdy tzw. "edukacja zdrowotna" staje się obowiązkowa. Były już w ostatnich latach groźne precedensy.
*
Patrząc szerzej:
wizerunek każdej grupy mniejszościowej probującej uzyskać legitymizację społeczną to sprawa delikatna i złożona.
Polacy postrzegają: Żydów przez pryzmat świństw michnika i holland, przez pryzmat podłości i libertyńskich prowokacji urbana. Przez bezdennie głupie wypowiedzi prof. hartmanna. Semitosceptycyzm nie jest dziś w Polsce czymś nadzwyczajnym.
Na środowiaska gejowskie pada długi cień knajackich zachowań, wypowiedzi i dizałań biedronia i śmiszka. Cień obrzydliwych, obciachowych i niehonorowych działań dehnela etc. niweczona jest ciężka praca tych wszystkich którzy o tolerancję walczyli "z głową" - pozytywnym przykładem własnym i pokazywaniem co wybitni homoseksualiści dali światu i światowej kulturze.
Popatrzmy też co dzieje się dziś na salonach politycznych. Wizerunek PO bardziej od kolesiostwa, afer i indolecji w sprawach gospodarki niszczy "bohaterska" obrona i ukrywanie przestępstw pedofilskich, a ostatnio nawet zoofilskich(!!!). ok. 10 skazanych działaczy ciąży dziś partii kamieniem. Tymczasem gremia decyzyjne umieją jedyne z dziką furią atakować dziennikarzy którzy afery ujawnili. Prób posprzątania bnałaganu - brak. Pozytywnego przekazu - brak. Cały czas widizmy to samo - negacja, konspiracja, agresja...
*
Patrząc jeszcze szerzej:
każda poważna organizacja powinna po pierwsze pilnować kadr. Kontrolować kto wypowiada się w jej imieniu. W razie czego - od razu działać. I to działać po pierwsze transparentnie po drugie na ostro. Wyrzucać z szeregów, odcinać się od obrzydliwych lub przestępczych zachowań, wypalać zgniliznę, publikować konkretne oświadczenia.
*
No to czekamy...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL