Pamiętam z czasów studiów patologie kwitnące na Uniwersytecie Warszawskim
Pamiętam półjawny handel miejscami w akademikach.
Pamiętam jakie limuzyny stały poparkowane na Żwirki i Wigury.
Pamiętam też czym jeździli studenci biorący stypendia socjalne.
Uczelnia wyrzucała pieniądze w błoto jak pijany marynarz.
*
Ja nie dostałem zgody by za warunek zapłcić w 3 ratach.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL