o tytułach "naukowych"

Oto ″klasyczny przykład homoseksualnej rodziny″ według ″profesory″ Środy. Nie do wiary [WIDEO] | Niezalezna.pl

o tej kobiecie pierwszy raz przeczytałem w "wysokich obciachach" - jakoś w połowie lat 90-tych.  

artykuł był typu laurkowego - kobietę namaszczano na guru, autorytet moralny i intelektualny polskich feministek i działaczek lewicowych. 

no cóż jaki ruch taka "inteligencja"... albo raczej: współczesny ruch feministyczny wygląda tak tragicznie bo tacy ludzie go zbudowali... 

Mord na malutkim Felku z Oleśnicy* jest ponurym pokłosiem. 

*

mnie uderzył wyraz jej twarzy - wiadomo zdjęcia do gazet robi się tak żeby bohater artykułu wyszedł na nich jak najlpiej. mi ta twarz od razu wydała się antypatyczna, wręcz odrażająca. Staram się nie oceniać innych po wyglądzie ale kolejne lata i kolejne "mądrości" wydalane przez tę panią uświadomiły mi że w tym przypadku pierwsze wrażenie nie myliło mnie...  Mmoże nawet niedoszacowałem... 

*

Mamy odrobinę szczęścia - ta kobieta nie ma praktycznie żadnej władzy. 

nie ma przełożenia na masy - indoktrynuje niemal wyłącznie wąski krąg lumpeninteligencji.

Zarazem mamy pecha - tytułów naukowych nie da się odebrać...

Nawet idiotom i kanaliom. 

 

 

 

_________________________________________________________________________________________

* Swoją drogą zawsze w takim przypadku zadaję sobie pytanie: a gdzie był ojciec dziecka? gdzie byli dziadkowie? 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL