o szwabach...

https://dorzeczy.pl/kraj/909328/odszkodowania-dla-polskich-ofiar-ii-wojny-swiatowej-kulisy-negocjacji-z-niemcami.html

Ergo - były więzień obozu koncentracyjnego dostanie po 150 euro miesięcznie...

600 zł piechotą nie chodzi - na prowincji staruszek czynsz już za to od biedy zapłaci... 

o ile nazi wnuczki się zgodzą. A raczej się nie zgodzą. 

*

w Polsce tylko dwukrotnie wypłacano jakieś ochłapy ofiarom hitleryzmu.

w latach 70-tych żyjącym jeszcze ofiarom doświadczeń pseudomedycznych zapłacono marniuchne grosze. Znałem kobietę której mąż zobaczywszy wysokość kwoty zapakował pieniądze w kopertę i odesłał do amabasady RFN z poleceniem by położyli to na grobie hitlera. (ta sprawa ma drugie dno - szwaby dały więcej ok 1,3 miliarda marek - ale rząd gierka wiekszość kwoty ukradł, a resztę przeliczył po skandalicznie niskim oficjalnym kursie i wypłacił jednorazowo w g... wartych złotówkach). 

W latach 90-tych fundacja Polsko-niemieckie pojednanie - wypłaciła ochłapy - ludzie więzieni w obozach koncentracyjnych dostali nieco ponad 7 tyś eurosów, robotnicy przymusowi - jednorazowo mniej niż równowartość JEDNEJ dzisiejszej wypłaty niemieckiego robola. 

https://www.zwangsarbeit-archiv.de/pl/zwangsarbeit/entschaedigung/entschaedigung-2/index.html

jeńcy wojewnni - jak mój dziadek - zmuszani do katorżniczej pracy u bauerów nie dostali ANI GORSZA.  

przypomnę: Dziadka zwolnion z obozu z diagnozą gruźlica - przed wojną nie chorował. 

w latach 90tych byłych jeńców żyło około 50-60 tysięcy. O nich kompletnie "zapomniano". 

*

dla porównia:

Obywatele USA którzy trafili do niemieckiej niewoli dostali odszkodowania już w 1948 roku - wypłacane z zajętych przez aliantów niemieckich aktywów bankowych. ci najdłużej przetrzymywani mogli za tę kwotę kupić dobre auto. 

Ci którzy byli więźniami gett i obozów koncentracyjnych w 1995 roku otrzymali odszkodowania: 10'000 dolarów za każdy miesiąc uwięzienia + prawo ubiegania się o dalsze wsparcia co oznaczało dozywotnią wypłatę comiesięcznego ekwiwalentu "na koszta leczenia".  

*

Poznalem kilkoro ludzi z obozowymi numerami na rękach. 

Wszyscy przędli raczej cienko. 

*

Wszyscy moi krewni którzy przetrwali wojnę już nie żyją. Nie odczekali się NIGDY żadnej formy odszkodowania albo pomocy od szwabów

Nie chcę od szwabów dużo - chciałbym mieć dom z ogrodem - taki jak mój Dziadek miał w sierpniu 1939. Tylko tyle. AŻ TYLE. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL