Była młoda dziewczyna żarliwa katoliczka. Wybuchła wojna. Carski żołdak próbował ją zgwałcić. Broniła się z taką determinacją że ruski zmienił plany i została zamordowana.
Po latach uhonorowano jej postawę. Skromniutko.
Niestety nadeszły smutne czasy - czasy rządów kompletnego odrażającego BYDŁA.
Minister znany głównie z wystąpienia w stanie wskazującym na spożycie znacznej ilości alkoholu postanowił że zamordowana nie będzie już patronką sanatorium.
khm... no właśnie - czemu, a może raczej komu, służy ta debilna decyzja?
Czy to próba bezwstydnego podlizania się najgorszej lewicowej hołocie?
A może próba podlizania się ruSSkim w ramach realizowanego Resetu 2.0?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL