https://wpolityce.pl/polityka/764214-polska-oddala-ukrainie-cenne-pociski-na-rzad-czekaja-pytania
Ergo: mieliśmy fajne amerykańskie pociski do amerykanskich strzeladeł i oddaliśmy je (albo ich część?) Ukrainie żeby mogła się bronić przed Putinem. Jak to widzę: To jest także nasza wojna. Toczy się poza naszym terytorium, toczymy ją cudzymi rekami ale wojna jest nasza. Zaczęła się w Gruzji - i to tam Lech Kaczyński podjął skuteczną* próbę jej wygaszenia. Pierwszym europejskim aktem tej wojny był zamach na polskiego Prezydenta w Smoleńsku. Drugim - aneksja Krymu - czyli zbrojne zanegowanie granic wytyczonych "wieczyście" po II wojnie światowej.
*
Nie wiemy kto podjął decyzję przekazania rakiet, Jeśli Wojsko - nie widzę problemu - nasza armia skupia fachowców. Posiada dane wywiadowcze i planowanie strategiczne. To oni oceniają skalę zagrożeń. I wymyslają jak adekewatnie reagować. Jeśli zdecydowali politycy to gorzej - ale z drugiej strony oni też dysponują informacjami któych mu nie mamy.
*
Gównym problem jest zgrzyt w obecnych stosunkach polsko-ukraińskich. Wychodzi na to oddając rakiety wyszliśmy na ciężkich frajerów...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL