Trwa dyskusja o przywróceniu poboru wojskowego.
Moje pokolenie i starsi są przeważnie przeciw.
niektórzy histerycznie przeciw.
Dlaczego?
Bo PAMIĘTANMY.
Pamiętamy armię trepów jaruzela, wszechobecną falę - przenoszącą do armii obyczaje więziennej grypsery. Pamietamy opowieści wyjków, straszych braci, niektórzy mają też obrzydliwe doświadczenia własne.
Przede wszystkim - co wybijało się ze wszystkich wspomnień - wojsko to była horrendalna strata czasu. nieliczne ćwiczenia na strzelnicy, bardzo sporadycznie na poligonie - przede wszystkim totalna nuda i kompletny bezsens rozmaitych działań w koszrach. To czego się faktycznie nauczono z dziedziny wojskowści dało by się wcisnąć w dwutygodniowy kurs.
*
Potem armia się zmieniła - na lepsze.
Część kadry wyp...
Część poszła na emeryturę.
Pojawili się nowi ludzie, nowe standardy.
ale w nas pozostał tamten strach i obrzydzenie

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL