https://niezalezna.pl/polityka/czarnek-schwertner-wyksztalcenie/565257
Ergo: facet z maturą publicznie szydzi z profesora i wykladowcy akademickiego...
Masa głąbów ma z tego ogromną radochę. Dodajmy że maturę może dziś zdobyć każdy jełop...
*
Chorobą Polaków jest głębokie niezrozumienie i zanegowanie hierarchii społecznych. Głośno wrzeszczące zera narzucają ton całym środowiskom. Negowane lub ignorowane jest wszystko: Wyształcenie, zasługi, wieloletnia ciężka praca, kultura i uczciwość osobista*, Wypracowana latami pozycja primus niter pares może nagle zostać zakwestionowana przez ludzi którzy przychodzą z nikąd i sami nie znaczą nic.
Ale umieją drzeć ryja.
*
Myśle że to trochę pokłosie komuny która nobilitowała masę chamów tworząc z kompletnej mierzwy ludzkiej "elity" i aparat władzy.
Trochę jest to pokłosie michnikowszczyzny - lansowania rozmaitego ścierwa na autorytety moralne i intelektualne, ogłaszanie czerwonych bandytów "ludzmi honoru" - co doprowadziło do reakcji obronnej społeczeństwa - masowego zanegowania jakichkolwiek hierarchii i autorytetów...
Trochę jest to efekt obserwacji naszych obecnych elebrytów ulepionych głównie z mieszaniny kompletnego łajna i wielkich pieniędzy.
*
kolejna odsłona skazy na polskiej duszy...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
*nie patrząc daleko - napisałem 51 książek z dziedziny szeroko pojmowanej fantastyki, Masa ludzi zaczyna przygodę z tą literaturą od lektury mojej prozy. (Taki wątek pojawia się niejednokrotnie w recenzjach). Na publikacjach mojej prozy wyrosła Fabryka Słów - bez której trudno wyobrazić sobie dziś polską fantastykę. Jestem współogranizatorem i sponsorem kilkunastu edycji DJW, Nasz konwent zdobył laury jako najlepszy produkt turystyczny, Przetrwaliśmy 23 lata. Obok Falkonu na ścianie wschodniej jest to jedyna cykliczna impeza z takim dorobkiem.
Mimo zasług dla naszego ruchu w co najmniej 5 klubach jestem persona non grata na imprezach które oni organizują... A szczuje na mnie jakieś ZOO - redaktor z wybiórczej nie płącący autorom za zamówione artykuły, Autorka kilku komisków która żebrała w necie na wydanie ich sumptem wlasnym, jacyś organizatorzy imprez planszówkowych, oraz ludzie z nikąd albo zupełnie anonimowi albo tacy o których mało kto kiedykolwiek słyszał etc...
Śmieszne, smutne i debilne.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL