Jak to widzę:
Po pierwsze: Order Orła Białego jest to najwyższe odznaczenie państwowe - trzeba się zastanowić szerzej nad samą kwestią nadawania orderów i weryfikacją nadań dotychczasowych. Istnieje np. Order Zasługi Rzeczpospolitej - może on byłby lepszy dla uhonorowania zagranicznych przyjaciół?
Po drugie: obecna zadyma to efekt kuriozalnych zaniedbań polskiej polityki wschodniej - i to zaniedbań 35 letnich. Sprawa ekshumacji powinna być rozwiązana od ćwierćwiecza. Żyjący jeszcze sprawcy powinni zostać osądzeni in absentia i powinny być za nimi wystawione międzynarodowe listy gończe, a Ukraina powinna dostać żądania ich ekstradycji parafowane przez trybunał w Hadze. Zrobiliśmy krok w tył - nie ścigając sprawców. (niech mi ktoś powie: dlaczego?). zostało to odebrane jako słabość... Na nasz krok w tył odpowiedziano krokiem w przód - państwowym kultem bandery i upa.
Po trzecie: powinniśmy skończyć z kretyńską polityką "robimy gest dobrej woli i oczekujemy wzajemności" albo "domyślcie się naszych oczekiwań". Trzeba twardo i jasno stawiać sprawy: "Oferujemy to i to ale w zamian oczekujemy tego i tego". Jesteśmy głównym adwokatem Ukrainy w NATO i UE. Powiedzmy sobie szczerze: UE już się totalnie sypie, ale myślę że plan międzymorza w nadchodzących latach może stać się poważną alternatywą dla Brukseli. Z czarno-czerwonym sztandarem Ukraina nie ma szans wejść ani do jednego ani do drugiego. I teraz jest właśnie moment decydujący bu podjąć decyzje które rzutować będą na życie kolejnych 5 pokoleń.
Po czwarte: trzeba równie jasno postawić sprawę: rosja jest naszym wspólnym wrogiem ale nie każdy wróg rosji automatycznie staje się naszym przyjacielem. Owszem - zdajemy sobie sprawę ze Ukraina stanowi dla nas tarczę przed Putinem, ale Ukraina musi też zdawać sobie sprawę że Polska nie będąc de jure jej sojusznikiem zapisała się do tej wojny. Wysyłając czołgi, haubice Krab, udostępniając np. lotnisko w Jasionce na dostawy sprzętu, ale też na potrzeby licznych podróży zagranicznych prez. Zełeńskiego, poważnie narażamy bezpieczeństwo własne. Mówiąc bez ogródek: na Kremlu siedzi świr z atomówą.
Po piąte: My realizujemy starą polską zasadę: za wolność naszą i waszą. To część naszej tradycji, to część polskiego etosu narodowego i obywatelskiego. Ale patrząc szerzej - pomagaliśmy ludom podobnym do nas. Napadniętym zniewolonym, walczącym o swoją wolność często z wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem. Pomagaliśmy narodom podzielającym nasz system wartości. Narodom które uznaliśmy za posiadające tzw. Zdolności honorowe. Bardzo przykro byłoby gdybyśmy musieli – (jak w przypadku Czeczenii) - uznać że Ukrainie i Ukraińcom nie warto już pomagać.
*
Oczekiwania Polaków są dość proste:
w kwestiach zagranicznych: dokończenie ekshumacji – do przebadania i przekopania jest jeszcze ok 600 miejsc. Publikacja wyników badań. Wygaszenie kultu morderców. Zwrócmy uwagę: Polska nie wysuwa żądań rekompensaty/reparacji za pozostawione na kresach mienie państwowe, ani za mienie i nieruchomości ofiar rzezi wołyńskiej.
W sprawach wewnątrzpolskich – szybka i konkretna rozprawa z ukraińskimi gangami – które stają się coraz poważniejszym problemem oraz ukrócenie procederu wyłudzania nienależnych świadczeń. Prawo wjazdu do Schengen tylko dla osób niekaranych.
*
ps. Panie Zeleński - jak to właściwie mamy odczytywać? Jest pan ŻYDEM a jak powszechnie wiadomo UPA Żydów mordowała i to znacznie gorliwiej niż Polaków. SS-mani narodowości ukraińskiej brali udział w pogromach Żydów, pilnowali też gett oraz obozów zagłady.
Czy to co Pan robi to tylko głupota i nieznajomość historii własnego narodu, czy może geszeft tak intratny że sprawy honorowe schodzą na plan dalszy?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL