Mecenas Olszewski był oczłowiekiem niezwykle odważnym.
Jego decyzja o tym by angażować się w bronienie ludzi oskarżanych przez reżim PRL-u - mogła ściągnąć na niego nieliche kłopoty
Pewne poszlaki wskazują że pod koniec lat 80-tych szwadrony śmierci SB miały Go na liście do likwidacji.
*
Popełnił jeden jedyny błąd - po ujawnieniu listy agentów uznał że można zataić obecność na niej nazwiska ówczesnego prezydenta lecha wałęsy.
Podjął grę z ćwokowatym kapusiem, niestety mniemny idiota okazał się cwańszy. I miał "kolegów".
To był moment gdy w obornie Polski i demokracji należało dzialeć szybko, bezwzględnie, baz kombinowania, bez intryg i strategii ale też bez szczególnego oglądania się na przepisy. Pewne rzeczy po prostu zrobić. Wywrócić stoli kjak się to teraz mawia.
*
niestety układ działał szybciej i ostrzej. Ten błąd Pana mecenasa kosztował nas co najmniej dekadę rozwoju. Sitwy partyjno-ubeckie nadal spokojnie grabiły Polskę. Masa ubeków i ich kapusiów - łajdaków którzy niejednokrotnie splamili ręce krwią lub "tylko" zniszczyli ludziom życie nadal uwłaszczała się i robiła kariery - biznesowe, naukowe, medialne - spokojnie i bezkarnie.
Cień tamtego błędu pada na Polskę do dziś.
*
Tego błędu ne udało się odrobić nigdy. Próba powrotu do polityki - zbudowania wokół mec Olszewskiego ROP - Ruchu Odbudowy Polski była bezlitośnie torpedowana. A może się mylę, może przeceniam wagę decyzji jednostki i niezależnie od działań Pana mecenasa historia potoczyła by się tak samo?
*
Moim zdaniem z kapusiami i ubekami należało krótko i ostro.
a) poinformować że konkretnego dnia zostanie opublikowana pełna lista agentów - z przyczyn humanitarnych dać dwa tygodnie by mogli odszukać swoje ofiary i się pokajać, spóbować uzyskać wybaczenie... a potem zero litości, żadnych "zbiorów zastrzeżonych" etc. kapowłeś - poniesiesz konsekwencje własnego zeszmacenia i zbydlecenia.
b) ujawnić dane absoutnie wszystkich funkcjonaruszy SB - imię, nazwsko, dokładny adres, fotografia mordy. Żeby ludzie wiedzieli kto mieszka za ścianą, z kim nie robić interesów, od kogo nie kupować używnego auta, komu odmówić obsługi w sklepie, czyjemu synowi zabornić kontaktów z naszą córką. Wyizolowac kanalie i ich rodziny jak tędowatych. tych którym uda się przypisac konkretne zbrodnie oczywiście ścigać sadownie, wsadzac do pudła, sądzić i wieszać.
*
My do dziś nie odrobiliśmy lekcji PRL-u. Do dziś w obiegu medialnym i społecznym brak świadomości istnienia szwadronów śmierci ubecji. Mało kto słyszał o "Liście Rokity" - o ok 400 morderstwach, podejrzanych zgonach i "samobójstwach" ludzi związanych z opozycją, do których doszło w latach 1982-91. Ludzie kojarzą czasem Grzegorza Przemyka ale mało kto słyszał o Emilu Barchańskim*.
Podbnie jak mało kto zdaje sobie sprawę że lista ofiar stanu wojennego to 96 nazwisk. Praktycznie nikt nie ma świadomości że ofiar może być kilka tysięcy - wyłaczenie telefonów i brak przepustek dla lekarzy pogotowia ratunkowego też zabijał...
__________________________________________________________________________________________
* https://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Barchański

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL