O potrzebie monoetniczności

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-moskwa-stworzyla-republike-separatystow-na-litwie-uczynmy-ja,nId,23326126

I RP miała niemal milion kilometrów kwadratowych powierzchni. Rozbiory unicestwiły państwo na 123 lata. Podczas pierwszego wytyczania granic odrodzonej Polski wielu Polaków pozostało poza nimi. Na niektórych terenach stanowili większość, na innych znaczącą mniejszość. Upomnieliśmy się o nich - zajęliśmy wileńszczyznę, toczyły się walki polsko-ukraińskie o Lwów, wybuchły powstania w Wielkopolsce i na Śląsku. 

Zarazem przyłączając te ziemie włączyliśmy w skład kraju liczne zamieszjkujące tam mniejszości narodowe. Potem wybuchła II wojna św. Dla sowietów ochrona mniejszości ukraińskiej i białoruskiej była pretekstem do "referendum" i trwałego włączenia całych Kresów do ZSRR. Potem był Wołyń i kilka pomniejszych zbrodni...

*

Po II wojnie św. profilaktycznie poprzesiedlano ludzi. Polaków wysieldano w Krasów. Słowacy musieli opuścić Ukrainę Zakarpacką, Węgrów powyrzucano z Czechosłowacji, Ukraińców wysiedlano z Polski. Niemców w ogóle wyrzucano - a bierąc pod uwagę co nawywijali była to decyzja usprawiedliwiona. 

Wiekszość krajów demokracji ludowej stała się w znacznym stopniu monoetniczna. Wyjątkami były jedynie ZSRR, Jugosławia i Czechosłowacja. Korzyści? Podstawowa: Sąsiedzi nie mogli się wtrącać w to jak traktujemy ich ziomali. Mniejszości stanowiły nieznaczący odsetek populacji - nie podgryzały większości ani nie kolaborowały ze swojakami za granicą. Nie mieliśmy też ruchów separatystycznych. 

*

rozsypujący się Związek Sowiecki pozostawił "na lodzie" kilka milionów etnicznych rosjan osiedlonych poza etnicznymi ziemiami rosyjskim (+pewien odsetek nie-rosjan, lub potomków małżeństw mieszanych, którzy przeszli proces rusyfikacji i ostatecznie nie zdecydowali się powrócić do toeżsamości etnicznej rodziców i dziadków).

Powody pozostania były rozmaite - przede wszystkim prozaiczne. Ludzie żyli tam od lat (niektórzy od urodzenia) mieli jakiś tam majątek, jakąś tam pracę, Gdyby wyjechali w głąb rosji musieliby kupić mieszkanie, szukając zajęcia zderzyć się z lokalnymi sitwami i układami... Nie kazdy miał na to siłę, odwagę pieniądze. I tak zostali. Rosnąca w siłę federacja rosyjska wykorzystywała te mniejszości - najpierw by wtrącać się w wewnętrzne sprawy niepodległych krajów, później by sponsorując ruchy separatystyczne pracować nad powtórnym podporządowaniem sobie tych terenów. 

wiemy jak się to skończyło na wschodzie Ukrainy. 

Republiki nadbałtyckie mają duży problem - mnieszość rosyjskojęzyczna to nawet 20% populacji. Przez 30 lat nie udało się ich zasymilowac ani się ich pozbyć. 

*

Wniosek z ostratnich 120 lat historii Europy nasuwa się jeden: monoetniczność należy chronić. Zwłaszcza jesli ma się sąsiadów którzy lubią się wtrącać. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL